Khiledim wrote:
Owszem ten "patent" z zapalniczki kopie!! Lecz tak słabym napieciem ze siedzac na lekcji "kopalem" sie dla zabawy! Potrzebuje wlasnie pomyslow jak latwiej zrobic uklad pastucha. Gdyz moja wiedza o elektronice jest zerowa.
Tak się składa że to słabe napięcie wielokrotnie przewyższa napięcie sieci energetycznej, zato natężenie prądu jest niewielkie a wyładowanie ma charakter impulsu.
Myślę że powinieneś ograniczyć się do gotowych kopiących gadżetów w stylu długopis, kalkulator puszka.
"tak słabym napieciem ze siedzac na lekcji "kopalem" sie dla zabawy"
Zdecyduj się co chcesz osiągnąć, przecież to niema zabić kogoś na miejscu,
tylko delikatnie porazić co w połączeniu z zaskoczeniem powinno wystarczyć.
Pamiętaj że ludzie różnie reagują na prąd, i co dla jednego jest delikatne dla innego może być nie do wytrzymania.
Kopiące kalkulatory itp, są bezpieczne dzięki temu że zwykle dotyka się ich jedną ręką , natężenie prądu jest niewielkie i impuls jest jednorazowy.
Naładowane kondensatory wkładane do kieszeni są słabym żartem, szczególnie jeżeli kondensator ma zbyt dużą pojemność co może wywołać np. miejscowe poparzenie dłoni.
Lepiej ogranicz się do kupnych urządzeń, natomiast elektroniki ucz się na pożytecznych układach a nie na takich którymi można sobie zrobić krzywdę.
Mam nadzieje że ten kubeł zimnej wody, nie ostudzi twego zapału do elektroniki.