Witam!
Mam mały problem z w/w Radmor'em. Jakiś czas temu wyciągnąłem go z szafy i wszystko grało jak trzeba. Po jakimś czasie, bez wyrażnych oznak, jeden kanał zamilkł prawie całkowicie. Gdy głośmość wezmę na max, to ten "cichy" kanał gra jak ten sprawny tylko, że ustawiony na 10%.
Podłączony jest do niego komp na wejściu uniwersalne, ale to chyba nie ma znaczenia.
Sprawdziłem potencjometr odp. za wzmocnienie i poprawiłem luty na przełączniku "przód-0-przód i tył" idalej to samo.
Gdzie powinienem zajrzeć, żeby odnaleźć przyczynę takiego zachowania wzmacniacza?
Mam mały problem z w/w Radmor'em. Jakiś czas temu wyciągnąłem go z szafy i wszystko grało jak trzeba. Po jakimś czasie, bez wyrażnych oznak, jeden kanał zamilkł prawie całkowicie. Gdy głośmość wezmę na max, to ten "cichy" kanał gra jak ten sprawny tylko, że ustawiony na 10%.
Podłączony jest do niego komp na wejściu uniwersalne, ale to chyba nie ma znaczenia.
Sprawdziłem potencjometr odp. za wzmocnienie i poprawiłem luty na przełączniku "przód-0-przód i tył" idalej to samo.
Gdzie powinienem zajrzeć, żeby odnaleźć przyczynę takiego zachowania wzmacniacza?