Witam
Mazda 626 hatchback 1.8 benzyna 93r
Początkowo (tylko czasmi) po uruchomieniu paliła się lampka braku ładowania i lampka poniżej (nie wiem nawet co ona oznacza), coś jakby brak świateł. Ładowania rzeczywiście nie było.
Pomagało (ale nie zawsze) dodanie gazu, wtedy ładowanie zaskakiwało i wszystko było OK. Można było jechać 100km i ładowanie cały czas było (na wolnych obrotach też).
Bywło OK kilka dni, po czym znowu nie było, ale następnego dnia znów było itd.
Teraz palą się obie lampki i ładowania faktycznie nie ma. Dodawanie gazu nic nie daje. Gruby przwód na alternatorze ma plus z akumulatora, jeden cienki też.
Nie wiem, czy rozbierać alternator (szczotki ?), czy też to coś zupełnie innego.
Zastanawia mnie paląca się druga kontrolka (braku świateł ?), co ona ma wspólnego z ładowaniem i co to wogóle oznacza ? Jak zaskoczy ładowanie to ta kontrolka też gaśnie
Czekam na pomysły
Pozdrawiam
Mazda 626 hatchback 1.8 benzyna 93r
Początkowo (tylko czasmi) po uruchomieniu paliła się lampka braku ładowania i lampka poniżej (nie wiem nawet co ona oznacza), coś jakby brak świateł. Ładowania rzeczywiście nie było.
Pomagało (ale nie zawsze) dodanie gazu, wtedy ładowanie zaskakiwało i wszystko było OK. Można było jechać 100km i ładowanie cały czas było (na wolnych obrotach też).
Bywło OK kilka dni, po czym znowu nie było, ale następnego dnia znów było itd.
Teraz palą się obie lampki i ładowania faktycznie nie ma. Dodawanie gazu nic nie daje. Gruby przwód na alternatorze ma plus z akumulatora, jeden cienki też.
Nie wiem, czy rozbierać alternator (szczotki ?), czy też to coś zupełnie innego.
Zastanawia mnie paląca się druga kontrolka (braku świateł ?), co ona ma wspólnego z ładowaniem i co to wogóle oznacza ? Jak zaskoczy ładowanie to ta kontrolka też gaśnie
Czekam na pomysły
Pozdrawiam