Witam. Chcialbym sie poradzic w paru sprawach Was, czyli specow
Wczoraj postanowilem ze odpicuje tego wzmaka, dostalem go jakis czas temu od znajomego, gra u mnie do dzisiaj. Naczytalem sie ostatnio ze warto wymieniac stare (wyschniete) elektrolity na nowe bo mozna "przywrocic wzmacniacz do zycia"/ ozywic go. No wiec poszedlem dzisiaj do sklepu i zakupilem elektrolity (prawie wszsytkie jakie sa we wzmaku), jeden podwojny 2x4700uf (w zasilaczu) wymienilem na dwa 4700uf bo facet w sklepie powiedzial ze tych podwojnych w jednej obudowie juz nie produkuja. wymienilem wszystko ladnie, pieknie, zwrocilem uwage na to ze w niektorych miejscach na pcb byla zle zaznaczona polaryzacja kondow (oczywiscie dowiedzialem sie o tym czytajac tematy o pw9013 na tym forum
), wlutowalem je tak jak byly poprzednie (takie zle zaznaczone miejsca byly tylko w okolicach potencjometrow od glosnosci i basu. Kiedy wlaczylem po tym wszystkim wzmacniacz no i oczywiscie muzyke faktycznie dzwiek nabral nowego wymiaru, bas jest szybszy i bardziej dynamiczny ale, no wlasnie, jest jedno ale. Jakos mi brakuje srednich tonow, ale to juz bylo zauwazalne nawet przed wymiana elektrolitow, dopiero podkrecenie galki od basu na maxa zmienia dzwiek i daje jakby troche wiecej srednich tonow, ale pozatym dzwiek sie robi taki troche "brudny". nie wiem za bardzo o co tu chodzi. I jeszcze jedna sprawa, dobijaja mnie szumy ktore dochodza z glosnikow. Odlaczalem sygnal od kompa, wlaczony byl tylko wzmak + podlaczone glosniki i to samo, nie jest to buczenie/przydzwiek tylko szum, krecenie galki volume tak do polowy nic nie zmienia dopiero ponad 50% szum sie nasila, w nocy jest to strasznie upierdliwe. da sie cos z tym zrobic?