Zacznijmy od początku:
Po jakimś czasie mój TV zaczął się regularnie sypać aż w końcu jarneło się trafo.
Wymieniłem trafo na odpowiednik Farada TA-901, po za tym wymieniłem kwarc 503kHz, tranzystor kluczujący na BU 508DF, wszystkie elektrolity i większość kondesatorków w obwodzie kluczującym. Zasilacz pracuje prawidłowo już nie pamiętam ale ustawiłem na żarówkę 148V i jest stabilne.
Problem polega na tym, iż obraz samoczynnie zmniejsza chyba kontrast(może jaskrawość ale bardziej mi to wygląda na kontrast) jeżeli zmieni się treść obrazu np. pojawią się na dole litery, albo jak włączę PIP, to obraz robi się trochę bardziej mdły, jeżeli te litery znikną to zpowrotem kontrast się poprawia samo dzieje się jeżeli sygnał puszczę przez AVRGB lub AV tzn obojętne co to będzie za sygnał, automatycznie traci kontrast.
Czy może to wina trafa?
Proszę o pomoc
Dodano po 10 [minuty]:
Zapomniałem dodać, że jak wyjmę antenę to obraz się kurczy tak że widać czarny ekran po bokach a jak włoże ją, to z powrotem rozszerza się
Po jakimś czasie mój TV zaczął się regularnie sypać aż w końcu jarneło się trafo.
Wymieniłem trafo na odpowiednik Farada TA-901, po za tym wymieniłem kwarc 503kHz, tranzystor kluczujący na BU 508DF, wszystkie elektrolity i większość kondesatorków w obwodzie kluczującym. Zasilacz pracuje prawidłowo już nie pamiętam ale ustawiłem na żarówkę 148V i jest stabilne.
Problem polega na tym, iż obraz samoczynnie zmniejsza chyba kontrast(może jaskrawość ale bardziej mi to wygląda na kontrast) jeżeli zmieni się treść obrazu np. pojawią się na dole litery, albo jak włączę PIP, to obraz robi się trochę bardziej mdły, jeżeli te litery znikną to zpowrotem kontrast się poprawia samo dzieje się jeżeli sygnał puszczę przez AVRGB lub AV tzn obojętne co to będzie za sygnał, automatycznie traci kontrast.
Czy może to wina trafa?
Proszę o pomoc
Dodano po 10 [minuty]:
Zapomniałem dodać, że jak wyjmę antenę to obraz się kurczy tak że widać czarny ekran po bokach a jak włoże ją, to z powrotem rozszerza się