Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator samochodowy 12V 55Ah

Arusek 22 Paź 2006 12:48 3737 12
  • #1 22 Paź 2006 12:48
    Arusek
    Poziom 14  

    Witam.
    mam nadzieje ze z tematem trafilem do wlasciwego dzialu:)
    CZy znajdzie się tu osoba ktora,miala do czynienia z ladowaniem, rozładowaniem i praca z akumulatorem samochodowym.??
    Otoz sprawa jest następująca.
    Mam dodatkowe ogrzewanie samochodowe. moc okolo120W
    sluzyc bedzie do rozgrzewania szyby przedniej w zime w samochodzie poprzez sterowanie mikrokontrolerem. Sterowanei ogrzewaniem na czas.
    Pytanie mam następujące?

    Pobor pradu ogrzewania to okolo 10A. Zastanawiam sie czy nie bede mial pewnego razu rankiem po mroznej nocy problemu z odpaleniem auta:)
    Ogrzewanie np bedzie chodzić jakies 10min.to jeszcze wyjdzie w praniu ile czasu. ale pytanie mam inne.
    czy jest jakis sposob na kontrole pojemności akumulatora tak aby w przypadku spadku pojemnosci wyłączyc w porę ogrzewanie?
    Pozdrawiam

    0 12
  • Pomocny post
    #2 22 Paź 2006 13:15
    markosik20
    Poziom 33  

    Rozumiem, że to będzie przed odpaleniem silnika? Nie chce się koledze skrobać szyb :)
    Akumulator kwasowy (ten w samochodach) ma to do siebie, że im zimniej tym bardziej traci swoją pojemność. Nawet gdyby był załadowany na full to przy -20st. traci jakieś 20-30%. Do uruchomienia średniego silnika sam. potrzeba jakieś 200-300 A przez 3-4sek co daje nam poniżej 1Ah na uruchomienie silnika. Na rozgrzanie szyby pójdzie gdzieś 1,6Ah więc bilans jest prosty (powinno działać bez problemu). Co do mierzenia "ile prądu" mozna jeszcze wyciągnąć to tu jest mały problem. Najlepiej sprawdzać gęstośc elektrolitu, można podczas grzania mierzyć napięcie i zobaczyć sobie z charakterystyki akumulatora (dostępna u producenta) jak się to wszystko ma do pojemności. Mierzenie napięcia musi odbywać się tylko z obciążeniem bo na biegu luzem będziemy mieć napięcie nie informujące o niczym.Problem jest wtedy gdy akumulator jest stary (zasiarczony) wtedy jest takie zjawisko, że napięcie bardzo szybko spada.
    Najlepiej najpierw odpalić silnik a później grzać szyby, wtedy przynajmiej problem uruchomienia silnika mamy z głowy a jeszcze jest ładowanie z alternatora. :)

    0
  • Pomocny post
    #3 22 Paź 2006 14:55
    dwpl
    Poziom 23  

    Przeciętny rozrusznik pobiera ok 70A
    Stare rozruszniki np. w fiacie 125p pobierały trocze więcej 125A.

    Spokojnie możesz obciążyć akumulator prądem 10A w ciągu 20min zostanie wypompowane z akumulatora ok 3,5Ah (straty na rezystancji wewn. aku. która rośnie przy niższych temp.) Przy okazji podgrzejesz wnętrze aku. i odpalenie silnika przyjdzie łatwiej, gdy temp. otoczenia -20stC.

    0
  • Pomocny post
    #4 22 Paź 2006 15:06
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Bardzo dobrze panowie, czyli do kitu 
    1. Pojemność akumulatora – będąca de facto ładunkiem (prąd razy czas), który akumulator może oddać, zależy od temperatury i prądu. Sugeruje obejrzeć ch-ki rozładowania tutaj: http://www.edw.com.pl/pdf/k01/10_15.pdf . Czyli np dla prądu równego co do wartości 3C (w naszym przypadku 165A) akumulator nie rozładuje się po spodziewanych 20 minutach, ale po 6. To co na akumulatorze pisze-napisane jest to pojemność przy rozładowaniu prądem dwudziestogodzinnym (0,05C). Dodatkowo, nie rozumiem w jaki sposób kolega określił prąd rozruchowy (prorok jaki czy co :D) nie znając typu silnika, pojemności i temperatury :D.
    2. Rzecz optymistyczna: w niskich temperaturach oczywiste jest, że zmniejsza się „pojemność” akumulatora (faktycznie rzecz ujmując rozładowywuje się). Ale rośnie także jego rezystancja. Chwilowy pobór niewielkiego w sumie (w porównaniu z rozruchem) prądu spowoduje podgrzanie akumulatora, czyli zmniejszenie rezystancji, czyli szybszą pracę rozrusznika. W kilku miejscach można spotkać „poradę” polegającą na włączeniu świateł, przed zapaleniem – nie spotkałem się jednak z pomiarami, więc ciężko określić na ile metoda ta jest skuteczna.
    Zakładając jednak, że „coś w tym jest” można by zaryzykować stwierdzenie, że takie dogrzewanie może pomóc w rozpaleniu.
    3. No i niestety na koniec smutna prawda. Grzałeczka 120W nie ma niestety najmniejszych szans, na odmrożenie szyby w samochodzie. Zanim zacznie montaż takiego grzania, zrób test. Nieduża suszarka do włosów ma 150-200W. Pożycz takie urządzenie od siostry, mamy, żony* i zrób test przy ujemnej temperaturze.
    Dla porównania: mamy silnik 30kW. Ma on sprawność około 30%. Czyli chłodnica samochodowa, przy pracy na pełnym gazie musi oddać ciepło wyprodukowane przez grzałkę (silnik) o mocy 60kW. A teraz porównując nagrzewnicę samochodową do chłodnicy, załóżmy, że ma ona 10 razy mniejszą powierzchnię i wychodzi mi niedużo bo 6kW. Na pewno to przybliżenie jest bardzo niedokładne, ale pokazuje rząd wielkości, jakimi operujemy.
    Swojego czasu po świętach autko spowiła mi 10-cio centymetrowa warstwa zmrożonego śniegu. Wsadziłem do środka farelkę (2kW). Po godzinie farelkę wyjąłem, a autko oskrobałem konfensjonalnie.

    Pozdrawiam

    *niepotrzebne skreślić

    0
  • #5 22 Paź 2006 19:24
    Arusek
    Poziom 14  

    dziekuje za odpowiedzi.
    hym.
    "forestx" masz cos czuje race z tym ze raczej bedzie z tego lipa..przy dużym mrozie napewno nic nie zastąpi skrobaczki:)ale moze ta zima nie bedzie taka sroga:) i chociaz moze na dzien dobry w samochodzie szyba kierowcy nie bedzie taka zaparowana:)
    W warsztacie doradzili mi kupno nowego aku..jakos sprawdzili jego pojemnosc i niby po 30min siada..choc jest to aku bezobsługowy i ma zielona kontrolke..ale ok.
    wsadze nowy aku 55Ah.
    znajde taki aku aby byla do niego dostępna charakterystyka rozładowania tak?
    i teraz.
    1. przeprowadze test..niby 5cm od wylotu grzalki temp powietrza siega 70 stopni C. zobaczymy jak sobie poradzi z para.grzalka bedzie umiejscowiona tuz przed szyba.przed kierownica. napewno nie chodzi mi o rozgrzanie srodka do komfortowych warunków:)

    2. na przetworniku analogowo cyfrowym.mozna bedzie zrobic pomiar napięcia podczas pracy grzalki.tylko faktycznie jak ustalic minimalne napięcie do ktorego moze spac na aku.w zaleznosci od temp otoczenia...??

    No coz jezeli faktycznie ta praca akumulatora z grzalka rozgrzeje elektrolit to wyjdzie na plus przy uruchomieniu rozrusznika.
    Coz... zobaczymy jak to sie sprawdzi wszystko w praktyce.....
    Pozdrawiam i dzieki za konkretne odpowiedzi:)

    0
  • #6 22 Paź 2006 20:52
    dwpl
    Poziom 23  

    Twój post zawiera wiele cennych prawd.

    Te 70A i 125A to z tabliczki znamionowej rozrusznika można odczytać, a to jest dla napięcia 12V. Wiadomo napięcie na złaczach aku siądzie.

    Co do tych 120W, masz racje w 100%. Chociaż jakby nie było, tylnia szyba napewno więcej jak 200W nie ma, śniegu/lodu to raczej nie ma szans roztopić w ciagu parunastu minut, ale przynajmniej podtopi i uda się go odkleić.

    0
  • #7 22 Paź 2006 21:12
    submariner
    Poziom 32  

    obawiam sie ze forest ma racje i takie grzanie nie zalatwi sprawy a autko pewno nie odpali ze wzgledu na zwiekszona rezystancje akumulatora oraz wieksze opory spowodowane wieksza lepkoscia olejuow i smarow.
    Moze osobny akumulator? podlaczony przez diode tak by nie rozladowywac rozruchowego.

    0
  • #8 22 Paź 2006 21:43
    Arusek
    Poziom 14  

    oj ja o usunieciu lodu nawet nie marze:)
    ale wlasnie jak go sie lekko pottopi to juz bedzie cos.wiadomo ze latwiej bedzie od tego miejsca szybe odskrobac.a kazdy posiadac samochodu wie ile czasu trzeba czekac nawet jesli szyba jest odskrobana.zostaje cienka warstwa szronu i poki szyba nie nabierze odpowiedniej temp to jazdy nie ma..a nim jeszcze silnik sie rozgrzeje zeby cieple powietrze powialooooooooooooooooooooo.oj to trzeba pomarznać :) hehe no coz zobaczymy jak to bedzie..napewno wnioski zamieszcze na forum:)
    najwiekszy problem to ten aku..bo bedzie lipa jak wsiadam do cieplego samochodu z pieknym szybkami.a nieodjade :) hehe
    Pozdrawiam.
    ps
    w ostatecznosci mozna jeszcze wykorystac gaz z instalacji gazowej i jakis palnik w srodku zamontowac:) heheh

    0
  • #9 23 Paź 2006 01:17
    syriuszblack
    Poziom 22  

    Doradzę dwie rzeczy, mając nadzieję na zakończenie dyskusji o rzeczy oczywistej:
    :arrow: Kupno dobrego akumulatora to około 200zł, plus opłata za taksówkę około 50zł co daje 250zł za podobne próby w zimie. Potem kupujemy skrobaczkę, i robimy to "po bożemu".

    Teraz popatrzmy:
    :idea: Skrobaczka w TESCO kosztuje 0,99zł i skrobie dobrze przez tydzień. Oskrobanie całego samochodu zajmuje 3-5 minut przez które odpalony zawczasu silnik grzeje się, aby zapewnić ciepło w środku. Koszt takiej przyjemności to około - 14zł (zima ma jakieś 3,5 miesiąca, razy 4 tygodnie daje nam 14 tygodni, razy 0.99 ~ 14zł za sezon).
    :idea: Skrobaczka dobrej klasy kosztuje 10-15zł i skrobie 3 sezony i nie rysuje szyb. Reszta jak wyżej. Koszt takiej przyjemności to 3,5 - 5zł za sezon.

    Dziękuję za uwagę:D

    Dodano po 13 [minuty]:

    Jak chcesz poznać skuteczność twojego patentu, to wsadź go do zamrażalnika i wyłącz lodówkę. Zamknij drzwiczki. Po 10 minutach wróć, i zobacz co masz we wnętrzu zamrażalnika.
    Mogę Ci powiedzieć: to samo co przed 10 minutami. A w środku masz minus kilka stopni, a nie np. minus 15. I powierzchnia x razy mniejsza. Plus licz się z tym, że szyba mająca parę mm grubości jest w temperaturze otoczenia, powietrze przy wylocie ma 70 stopni, ale jak je skierujesz na szybę, to będzie miało po 30cm już 30 stopni, na końcu wysokości szyby będzie totalnie zimne.

    Wsadź na godzinę przed jazdą kaloryfer olejowy do środka, taki 2.5kW

    0
  • #10 23 Paź 2006 10:05
    Arusek
    Poziom 14  

    Hym..ostra krytyka mowisz......
    wiesz..jakby takie podejscie mieli wszyscy ludzie od czasów pierwotnych to bysmy dziś napewno nie rozmawiali na tym forum a siedzieli w lepiankach :)
    Po sie się meczyc...:)
    zawsze warto cos przerobic, ulepszyc...ja nie twierdze ze to bedzie cudo.zobaczymy...włacz sledzenietematu a jak przyjdze zima to przysle fotki z efektów dzilania...a wylot grzalki bedzie umiejscowiony okolo 5-10cm od szyby.
    Pozdrawiam :)
    Ps
    a jednak ktos wymyslil montowane ogrzewania do samochodów włączane na czas,za ladne kilka tysi i ludzie to kupuja :) o czyms to swiadczy:)

    0
  • #11 23 Paź 2006 20:50
    syriuszblack
    Poziom 22  

    Oj, to nie jest krytyka. Ja tylko chciałem pokazać, że z ekonomicznego punktu widzenia to się nie opłaca. Ale, nikt nie broni przecież próbować :)

    Do do ogrzewania za kilka tysięcy, nie na darmo ono trochę kosztuje:) Najczęściej ma dodatkowy akumulator lub po porostu następuje zdalne uruchomienie silnika. Poza tym, jak słusznie napisałeś, takie coś ma ogrzewać wnętrze auta, żeby nie wchodzić do zimnego, a nie topić lód na szybach:)

    Dlatego lubię południe włoch: nie ma śniegu :D

    0
  • #12 23 Paź 2006 21:41
    kalasz20
    Poziom 26  

    Witam
    Do niedawna miałem bardzo stary samochód który w zimie trzeba było skrobać zarówno od zewnątrz jak i wewnątrz , przy bardzo dużych mrozach szron na szybie od wewnątrz nie szło wogóle zdrapać skrobaczką , to do odmrażania używałem Farelki o mocy 2000W która musiała pracować minimum 8 minut aby ogrzać i odszronić wnętrze.
    Zatem mocą 10x mniejszą potrwa to sporo dłużej.
    Pozdrawiam

    0
  • #13 23 Paź 2006 22:05
    Dar.El
    Poziom 40  

    Witam
    Od wewnątrz trzeba zasłonić szybę dokładnie dopasowaną tekturą co spowoduje brak dopływu powietrza i zarazem pary wodnej. Na zewnątrz też można coś takiego stosować ale jest już większy problem.

    0