Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Katalog Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem pomiaru/obliczenia impedancji wzmacniacza mocy

Marek Ulaszek 08 Lis 2006 15:57 2142 11
  • #1 08 Lis 2006 15:57
    Marek Ulaszek
    Poziom 22  

    Mam prośbę w sprawie wzmacniacza radiowęzłowego. Jeśli wymontuje trafo głośnikowe to jak praktycznie zmierzyć lub obliczyć impedancję jaką mogę go obciążyć bezpośrednio? Myślałem o obliczeniu korzystając ze znanych wzorów i wychodząc z założenia, że na wyjściu linii mamy 100V, a znając wielkość przekładni trafo gł. obliczę napięcie skuteczne na wyjściu bezpośrednio. Dalej znając moc katalogową tego wzmacniacza radiowęzłowego już mogę teoretycznie obliczyć impedancję na wyjściu. Ale no.. właśnie musiałbym jakoś pomierzyć przekładnie trafa i mieć pewność co do mocy…

    Pytanie czy jest to dobry tok rozumowania czy mam jakieś inne możliwości?

    0 11
  • Katalog Megger
  • #2 08 Lis 2006 16:29
    Rasel
    Poziom 21  

    Wystarczy zmierzyć napięcie zasilania wzmacniacza mocy. Znając moc wyjściową i napięcie zasilania bez problemu można obliczyć impedancję obciążenia. Oczywiście mierząc napięcie zasilania, trzeba się upewnić czy wzmacniacz jest zasilany symetrycznie (jednym napięciem np. +60V) czy asymetrycznie (np. +/- 30V).

    0
  • Katalog Megger
  • #3 09 Lis 2006 10:31
    Marek Ulaszek
    Poziom 22  

    Kontynuując pomierzone napięcie symetryczne w stanie spoczynku miernikiem cyfrowym wynosi 2 x 80,6V. Moc tego wzmacniacza jaką udało mi się znaleć w "sieci" wynosi 400W/100V.
    Jak liczyć dalej?

    0
  • Pomocny post
    #4 09 Lis 2006 15:36
    alnus
    Poziom 28  

    najpierw sprawdź , czy ten wzmacniacz wogóle może pracować bez transforatora wyjściowego. spotkałem się z konstrukcjami ( np. niektóre Rduch) które były skonstruowane tak, że każdy tranzystor mocy napędzeł "swoje " uzwojenie w trafie, a dopiero po stronie wtórnej można było podłączyć jakiś głośnik ( było oddzielne uzwojenie tzw 30V). jeśli trafo jest podłączone do klasycznej końcówki, to tak czy inaczej będzie ona mogła oddać max 400W ( bezpiecznie ). przypuśćmy że napięcie wyjściowe po obciążeniu spadnie do powiedzmy +/-64V ( łatwo liczyć) , to na 8 Ohm wzmacniacz w przybliżeniu odda ok. 360W. ( bardziej biegli w liczeniu - proszę o ewentualną poprawkę) i raczej nie używałbym go przy pełnym wysterowaniu z głośnikami 4 Ohm. inna sprawa, że ta moc jest potężna, więc najprawdopodobniej nigdy nikt o zdrowym słuchu i zmysłach nie odkręci gałki na full, a przy mniejszej mocy spokojnie można te 4 Ohm podłączyć i przy odrobinie uwagi nic nie powinno sę stać.

    0
  • #5 09 Lis 2006 17:17
    Marek Ulaszek
    Poziom 22  

    Bardzo Ci dziękuję alnus! Widzę, że jesteś w temacie fachowcem. Chciałbym Cię jeszcze prosić abyś zobaczył na mój drugi temat bezpośrednio związany z powyższym wzmacniaczem w którym opisuje dokładniej mój dylemat. Tu link: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=618523&highlight=

    Tak więc wydaje mi się, że nie powinno być problemu z pominięciem trafa gł. Natomiast nie wiem w jaki sposób mógłbym się zabezpieczyć przed zbytnim obciążeniem wzmaczniacza, który chce przeznaczyć na cele estradowe. Czy sensowne jest dodanie więcej pojemnośći w zasilaczu?

    P.S. Dalej nie domyślam się jak liczył Pan jego impedancję ( jaki wzór ) :)

    0
  • Pomocny post
    #6 09 Lis 2006 17:26
    JacekCz
    Poziom 36  

    [
    quote="Marek Ulaszek"]Dalej nie domyślam się jak liczył Pan jego impedancję ( jaki wzór ) :)[/quote]

    a) wzmacniacz jest układem z ujemnym sprzężeniem zwrotnym i jego impedancja wyjściowa nie jest prostą pochodną fizycznych elemetów. Nie wydaje się aby to zmierzyć normalnymi przyrządami. Dobry wzmacnaicz ma impedancję bliską zero. Wtedy dobrze kontroluje głośniki.
    b) jesli planowana jest praca wzmacniacza z obiążeniem X Om to nie znaczy że fizyczna jego imp. jest X czy Y.
    Zgaduję że mówisz o (planowanej) impedancji obciążenia.

    Wzór z teorii el.:
    P=U^2/R
    to
    R=U^2/P

    Jak masz trafo to oczywiście parametry weź z tej samej strony trafo (wyjscie).
    Napięcie przez przekłądnię trafo N się przenosi teoretycznie jak N, ale impedancja jak N^2.

    0
  • #7 09 Lis 2006 17:40
    Marek Ulaszek
    Poziom 22  

    Do: JacekCZ. Chodzi mi raczej o impedancję dla której został przez producenta zaprojektowny ten wzmacniacz, aby mógł go bezpiecznie obciążyć podczas eksploatacji impedancję np. 8 lub 4 ohm.

    0
  • #8 09 Lis 2006 23:16
    alnus
    Poziom 28  

    na twoim miejscu nie wyciągałbym transformatora, tylko wykorzystał jego odczepy 35V( lub 50V), które są zaznaczone , ale nie wyciągnięte na zewnątrz. kondensatory też zostaw w spokoju. takie jakie są wystarczą. problemem może się okazać sam dół pasma. raz , że transformatory głośnikowe , a zwłaszcza do instalacji rozgłośnieniowych liczone sa na zazwyczaj na pasmo od 40-50Hz, a drugie z tego powodu sam wzmacniacz może być ( i najprawdopodobniej jest ) wyposażony w filtr górnoprzepustowy na wejściu i /lub w sprzężeniu zwrotnym, aby niepotrzebnie nie grzać uzwojeń trafa. co do wzorów na moc i impedancję , to nie liczyłem impedancji tylko policzyłem maksymalny( szczytowy dla 64V) prąd na 8 Ohm, policzyłem moc i podzieliłem przez współczynnik dla sinusa. to oczywiście daje tylko przybliżony pogląd na moc na konkretnej impedancji, ale trudno jest to na szybko zrobić inaczej. cały szkopuł w tym, żeby prąd przy maksymalnej możliwej mocy na danej impedancji nie był większy niż dopuszczalny dla tranzystorów mocy. ten prąd popłynie oczywiście tylko przy odpowiednim wysterowaniu, więc przy rozsądnej eksploatacji większość wzmacniaczy konstruowanych na 8 Ohm bez problemu zagra także na 4 Ohm i nic nie będzie się działo. rzeczywista impedancja wzmacniacza jest bliska 0 - jak napisał kolega wyżej i powoduje zwiększenie współczynnika tłumienia i rzeczywiście im większy ten współczynik ( impedancja głosników / impedancja wzmacniacza, ale ta rzeczywista, a nie znamionowa) tym lepsza kontrola głośników. współczynnik tłumienia wynosi zazwyczaj od kilku ( lampowe SE) do kilkuset w wybitnych konstrukcjach tranzystorowych. zazwyczaj wystarcza jeśli wynosi powyżej kilkunastu.

    0
  • #9 10 Lis 2006 16:56
    Marek Ulaszek
    Poziom 22  

    Dzięki jeszcze raz alnus. Jeśli chodzi o fakt pozbycia się tego transforamatora gł. to jestem w zasadzie przekonany, że jest to zabieg celowy. Chodzi o to że ogranicza on na pewno pasmo tak jak piszesz, poza tym występuję na nim jakieś straty. Natomiast rzeczywiście nie brałem pod uwagę pozostałą budowę wzmacniacza. W zasadzie to z tych obliczeń wynika, że wzmacniacz powinien sobie poradzić z 8 ohm impedancją. Myślę sobie tak, że teraz przydałoby się go trochę pomierzyć. Przynajmniej jakie miałby pasmo ( charakterystykę ). No i może moc...Mam generator, oscyloskop tez gdzieś leży tylko brakowało by mi oporu 8 czy 4 ohm o dużej mocy. Musze coś wykombinować i musze zagłębić metodykę tych pomiarów :) bo nie zajmuję się tym na codzień.
    Mam jeszcze jedno pytanie co mi chodzi po głowie. Coś swego czasu obiło mi się o uszy o obwodzie zobla. Czy miałoby to u mnie zastosowanie?

    0
  • Pomocny post
    #10 13 Lis 2006 08:38
    alnus
    Poziom 28  

    nie jestem pewien co to jest "obwód zobla" . kojarzy mi się z wyjściowym filtrem dolnoprzepustowym w postaci szeregowo połączonych RC, wycinającym ewentualne śmieci ponadakustyczne. z nazewnictwem u mnie czasem krucho - niech więc ktos bardziej obeznany sę wypowie. co do pasma, to wcale nie jest powiedziane, że jeśli jest ono ograniczone do 40 Hz, to niżej wogóle nic nie będzie grało. będzie tylko może z jakimś spadkiem, poza tym "na cele estradowe" te 40Hz, jeśli rzetelne, z powodzeniem wystarczy. stratami się nie martw. wbrew pozorom trafo jest urządzeniem niezwykle sprawnym. co do "sztucznego" obciążenia to najtaniej jest pokombinować np. z 16-toma ceramicznymi 10-cio watowymi oporami 0R47 w szeregu zanurzonymi w wiaderku z zimną wodą.

    0
  • #11 13 Lis 2006 10:54
    Marek Ulaszek
    Poziom 22  

    Bardzo Ci dziękuję alnus za kolejne podpowiedzi. Tak jest - obwód zobla to zastosowne na wyjściu szeregowe RC. Z tego co pamiętam z ksiażek jeszcze A.Witorta ma on chyba na celu jak gdyby kompensację impedancji zespołu głośnikowego - przybliżenie do oporu znamionowego np 8ohm. To tylko taka moja teoria z słabej mojej pamięci :).
    Douczyłem się co do przeprowadzenia pomiarów mocy i pasma tak, że lada chwila zajmę się tym tematem. No i musze jeszcze dokupić oporów.
    Dam znać co mi wyjdzie z pomiarów.

    0
  • #12 14 Lis 2006 09:35
    alnus
    Poziom 28  

    Witort pisze, ze ten obwód zabezpiecza wzmacniacz przed obciążeniem reaktancyjnym. w każdym razie napewno nie dopasowuje impedancji głośników do znamionowej wzmacniacza.

    0
  Szukaj w 5mln produktów