Witam
Nie wiem czy dobrze trafiłem z tematem, za bardzo sie na tym nie znam. Mam następujący problem: od paru dni mają miejsce nagłe zerwania połączenia, po chwili albo po paru godzinach połączenie znowu sie pojawia. Przy prędkości 512 (przynajmniej tyle mam w umowie z dostawcą) prędkość oscyluje w granicach 150 - 200, dodatkowo występują silniejsze wahania, raz jest 410 a za moment mam już tylko modemową.
Przez parę miesięcy po podłączeniu nie było żadnych problemów, praktycznie bez względu na pogodę. Dostawca internetu twierdzi, że przyczyną jest jakiś wirus albo coś tam jeszcze innego, tylko troche w to wątpię. Czy możliwe jest żeby ktoś włamywał sie na "moje" pasmo i ograniczał mi prędkość? No i czy i jak mogę to naprawić.
Dodam że jak dostawca internetu zmienił kartę to zaczęło mieć lepsze osiągi i chodzi nieco dłużej zanim urwie, czyli może to jednak wina sprzętu?
Karta: Ralink PCI Wireless LAN
Pozdrawiam
Nie wiem czy dobrze trafiłem z tematem, za bardzo sie na tym nie znam. Mam następujący problem: od paru dni mają miejsce nagłe zerwania połączenia, po chwili albo po paru godzinach połączenie znowu sie pojawia. Przy prędkości 512 (przynajmniej tyle mam w umowie z dostawcą) prędkość oscyluje w granicach 150 - 200, dodatkowo występują silniejsze wahania, raz jest 410 a za moment mam już tylko modemową.
Przez parę miesięcy po podłączeniu nie było żadnych problemów, praktycznie bez względu na pogodę. Dostawca internetu twierdzi, że przyczyną jest jakiś wirus albo coś tam jeszcze innego, tylko troche w to wątpię. Czy możliwe jest żeby ktoś włamywał sie na "moje" pasmo i ograniczał mi prędkość? No i czy i jak mogę to naprawić.
Dodam że jak dostawca internetu zmienił kartę to zaczęło mieć lepsze osiągi i chodzi nieco dłużej zanim urwie, czyli może to jednak wina sprzętu?
Karta: Ralink PCI Wireless LAN
Pozdrawiam