Witam.
Dostałem w "spadku" wzmacniacz Radmor 5102-T. Sprzęt podobno od ostatnich kilku lat w ogóle nie był używany i stał gdzieś zakurzony na półce.
Po podłączeniu wzmacniacza u mnie w domu, przez 2 dni grał bez zarzutu, natomiast trzeciego dnia pojawił się następujący problem:
Nagle, równocześnie obydwa kanały zaczęły koszmarnie charczeć, dźwięk jest tak zniekształcony że nie da się praktycznie go słuchać. Problem dotyczy obydwu kanałów, zarówno na kolumnach jak i słuchawkach podpiętych z przodu. Jest to niezależne od wzmocnienia, od wszelkich regulacji barwy, oraz od wybranego wejścia (to samo przy wybranym tunerze czy wejściu uniwersalnym). Proszę o pomoc.
Dostałem w "spadku" wzmacniacz Radmor 5102-T. Sprzęt podobno od ostatnich kilku lat w ogóle nie był używany i stał gdzieś zakurzony na półce.
Po podłączeniu wzmacniacza u mnie w domu, przez 2 dni grał bez zarzutu, natomiast trzeciego dnia pojawił się następujący problem:
Nagle, równocześnie obydwa kanały zaczęły koszmarnie charczeć, dźwięk jest tak zniekształcony że nie da się praktycznie go słuchać. Problem dotyczy obydwu kanałów, zarówno na kolumnach jak i słuchawkach podpiętych z przodu. Jest to niezależne od wzmocnienia, od wszelkich regulacji barwy, oraz od wybranego wejścia (to samo przy wybranym tunerze czy wejściu uniwersalnym). Proszę o pomoc.