niskie częstotliwości nie są kierunkowe dlatego, że za pomocą naturalnych średnic głośników w normalnych pomieszczeniach nie jest możliwe wytworzenie płaskiego czoła fali dźwiękowej. sytuacja zmienia się w górę skali częstotliwości, ale zazwyczaj przy odsłuchach audio zbyt duża kierunkowość nie jest porządana i przetworniki wysokotonowe są małe. oddzielną sprawą jest wykonanie dużej powierzchni drgającej w zgodnej fazie. ktoś pisał o głośnikach wstęgowych - racja, gdyby nie były wyposażone w obudowy które za pomocą ukształtowanych odpowiednio krawędzi lub nawet czegoś w rodzaju tuby nie rozpraszały dźwięku w płaszczyźnie pozionej. w pionie rzeczywiście są dość kierunkowe. wydaje mi się, że autorowi chodzi o coś innego, mianowicie źródło złożone z wielu głośników dynamicznych sterowanych z osobnych wzmacniaczy sygnałem obrobionym w DSP tak, aby wzajemne interferencje wzmocniły wiązkę środkową, a osłabiły boczne. gotowe urządzenie ( przynajmnej teoretycznie) proponuje Yamaha w postaci projektora dźwięku do kina domowego. żeby zrobić coś podobnego samemu, trzeba będzie sobie chyba napisać program do symulacji fali dźwiękowej z wielu źródeł( a może coś już jest gotowego - nie wiem), a potem zaprogramować układ DSP realizujący odpowiednie opóźnienia (dla różnych częstotliwości?) w konkretnym fizycznym układzie głośników. proste to to raczej nie będzie.