Jeżeli (jak twierdzisz) w USA pracowało na 220V, a Ty podłączyłeś do 380V to miało prawo piszczeć, a może nawet spalić się. Proponuję, aby obejżał to jakiś fachowiec czy jest napewno urządzenie 3 czy jednofazowe. Te bezpieczniki 5A to może być zabezpieczenie obwodów pomocniczych, a może sterowniczych (tak tylko gdybam).
Jest natomiast inny problem. Ustrojstwo jest na 60Hz, a to oznacza, że jego impedancja przy 50Hz będzie dużo mniejsza (ok. 16%) co z kolei oznacza, że moc pobierana z sieci będzie dużo większa i przy długotrwałej pracy (nawet poprawnie podłączone) może spalić się.
Nasuwa się więc jeden wniosek z powyższego - niech sprawą zajmie się fachowiec (naocznie - osobiście) a nie przez forum, gdzie otrzymujesz pseodoporady typu "podłącz wszystko na jedną fazę" albo "podłącz do trzech faz" bez uprzedzenia o konsekwencjach.
Natomiast pewne elementy na zdjęciach wyglądają podejżanie i sugerują że są spalone.
Pozdrawiam wszystkich
jjanek