Czesc Wam przed chwila wyskoczylam z wanny
bo junkers wybuchl jak nabieralam goracej wody. Z tego co wiem nasz junkersik ma 22 lata byl sprawdzany 2 lata temu ( Pan z gazowni powiedzial ze jest pekniety ) ma jakies dwa okragle przekretla, ktore ponoc nigdy dobrze nie dzialaly. Zazwyczaj jak byla nabierana goraca woda to palniki sie zapalaly ( kiedys mielismy awarie ze wogole sie nie zapalaly ) dwiek byl przy tym niesamowity ( stukanie i zgrzytanie ) wolalam wtedy wyjsc z kuchni zeby sie nie denerwowac. Rodzice stwierdzili ze tak musi byc i koniec. A teraz ten wybuch tzn. ja go nie widzialam bo bylam w lazience ale slyszalam odglos pary + poczulam cos smierdzacego. No i teraz woda nam kapie. Najlepsze jest to ze nie pozwalaja mi zadzwonic mi po pogotowie gazowe bo oni wezma za to kase a zreszta nie wiadomo czy warto. A wogole to jakies machery od 7 bolesci ponoc maja jutro przyjsc i to sprawdzic. No a waszym zdaniem co trzeba zrobic? Pozdrawiam