Witam
Temat w sumie już poruszany kilka razy ale ja niestety nadal nie znalazłem odpowiedzi na mój problem:(
Hyundai Lantra 1.6 16V wtrysk wielopunktowy 95r,przebieg 125 000km.
Problem polega na bardzo nierównych obrotach na biegu jałowym.Wahania są od 400 do 1500 obr/min.
Postaram sie jak najdokładniej opisać problem.
Otóż...zapalam samochód na zimnym silniku,pali nawet w miare,obroty są na około 1500 obr/min(to chyba ssanie) i po jakimś czasie spadną powiedzmy na 1100obr/min(czasem na 1000,czasem 1200,zalezy jak ma ochote;).
Chwile utrzyma równe obroty,załóżmy że jest to 1200 obr/min,ale po chwili zaczyna sie wariowanie,spada na 500,potem wzrasta na 1500,spada znow na 500 czy 400,potem znow skoczy na 1300 obr/min.Jakiś wpływ na to ma też napewno wspomagaznie kierownicy bo jeśli powiedzmy jest przez chwile równe 1200 obr/min to jak pokręce kierownicą to zaczynają wariować.W tej chwili mam podkręcone obroty na 1500 żeby mi nie gasł samochód np przy parkowaniu bo już sie tak zdarzało.Obroty sa podkrecone taka srobka w przepustnicy ktora chyba reguluje doplywem powietrza. Musze tez dodac ze im bardziej wykrece ta srubke tym wyzsze sa obroty i chodzi troche rowniej.Ale za to pali mi po miescie 16-18L gazu:(
W trasie gazu pali okolo 10-11L,tak samo jest na benzynie.
Dodam ze obroty wariują zarówno na gazie jak i na benzynie.
Tak jest tylko na biegu jałowym,po dodaniu gazu wszystko jest ok,silnik nie traci mocy,jest zrywny.
Bylem juz u kilku mechaników ale oprócz zmian w moim portfelu nie widze różnicy w pracy silnika.
Z tego co mi powiedziano to sonda lamba jest ok bo byłem na diagnozie komputerowej.Jeden z mechaników twierdzi że jest to cos z głowica(mierzylem cisnienia i sa ok),drugi natomiast ze z przepustnica.Wymieniłem przewody,filtr powietrza,czyscilem przepustnice.
Dolozylem juz troche pieniedzy i nadal nic a nie chce jechac do kolejnego mechanika.
Dodam tez ze samochod nie reaguje na odpiecia czujniko,np polozenia przepustnicy, po odpieciu kostki od przeplywomirza(ktory jest w obudowie filtra powietrza) obroty podnosza sie ale nadal wariuja,po odpieciu kostki od silnika krokowego nie ma zadnych zmian.
Na diagnozie mi wyszlo ze sa bledne wskazania z czujnika temp powietrza.Przy termostacie jest czujnik z ktorego wychodza 2 wezyki chyba do przepustnicy(chyba ma to zwiekszac dawke na zimnym silniku).Niestety u mnie jest jeden wezyk zaslepiony a drugi urwany.
Zastanawiam sie czy nie kupic przepustnicy bo moze lapie gdzies lewe powietrze i dlatego tak wariuja te obroty.Niektorzy mi mowia ze to silnik krokowy,inni ze przeplywomierz.Sam juz nie wiem co robic.
Moze ktos mial juz taki problem i wie dokladniej co to moze byc.
Prosze o pomoc
Temat w sumie już poruszany kilka razy ale ja niestety nadal nie znalazłem odpowiedzi na mój problem:(
Hyundai Lantra 1.6 16V wtrysk wielopunktowy 95r,przebieg 125 000km.
Problem polega na bardzo nierównych obrotach na biegu jałowym.Wahania są od 400 do 1500 obr/min.
Postaram sie jak najdokładniej opisać problem.
Otóż...zapalam samochód na zimnym silniku,pali nawet w miare,obroty są na około 1500 obr/min(to chyba ssanie) i po jakimś czasie spadną powiedzmy na 1100obr/min(czasem na 1000,czasem 1200,zalezy jak ma ochote;).
Chwile utrzyma równe obroty,załóżmy że jest to 1200 obr/min,ale po chwili zaczyna sie wariowanie,spada na 500,potem wzrasta na 1500,spada znow na 500 czy 400,potem znow skoczy na 1300 obr/min.Jakiś wpływ na to ma też napewno wspomagaznie kierownicy bo jeśli powiedzmy jest przez chwile równe 1200 obr/min to jak pokręce kierownicą to zaczynają wariować.W tej chwili mam podkręcone obroty na 1500 żeby mi nie gasł samochód np przy parkowaniu bo już sie tak zdarzało.Obroty sa podkrecone taka srobka w przepustnicy ktora chyba reguluje doplywem powietrza. Musze tez dodac ze im bardziej wykrece ta srubke tym wyzsze sa obroty i chodzi troche rowniej.Ale za to pali mi po miescie 16-18L gazu:(
W trasie gazu pali okolo 10-11L,tak samo jest na benzynie.
Dodam ze obroty wariują zarówno na gazie jak i na benzynie.
Tak jest tylko na biegu jałowym,po dodaniu gazu wszystko jest ok,silnik nie traci mocy,jest zrywny.
Bylem juz u kilku mechaników ale oprócz zmian w moim portfelu nie widze różnicy w pracy silnika.
Z tego co mi powiedziano to sonda lamba jest ok bo byłem na diagnozie komputerowej.Jeden z mechaników twierdzi że jest to cos z głowica(mierzylem cisnienia i sa ok),drugi natomiast ze z przepustnica.Wymieniłem przewody,filtr powietrza,czyscilem przepustnice.
Dolozylem juz troche pieniedzy i nadal nic a nie chce jechac do kolejnego mechanika.
Dodam tez ze samochod nie reaguje na odpiecia czujniko,np polozenia przepustnicy, po odpieciu kostki od przeplywomirza(ktory jest w obudowie filtra powietrza) obroty podnosza sie ale nadal wariuja,po odpieciu kostki od silnika krokowego nie ma zadnych zmian.
Na diagnozie mi wyszlo ze sa bledne wskazania z czujnika temp powietrza.Przy termostacie jest czujnik z ktorego wychodza 2 wezyki chyba do przepustnicy(chyba ma to zwiekszac dawke na zimnym silniku).Niestety u mnie jest jeden wezyk zaslepiony a drugi urwany.
Zastanawiam sie czy nie kupic przepustnicy bo moze lapie gdzies lewe powietrze i dlatego tak wariuja te obroty.Niektorzy mi mowia ze to silnik krokowy,inni ze przeplywomierz.Sam juz nie wiem co robic.
Moze ktos mial juz taki problem i wie dokladniej co to moze byc.
Prosze o pomoc