Mojego ojca sprzet to
plyta glowna: Microstar KT4AV-L
procesor: amd athlon 2600xp
pamiec: (nie wiem jaka firma) 512MB
dysk: WD 80GB ATA
karta graf: Ati Radeon 9600 AGP
zasilacz: jakis noname wraz z obudowa
naped: fdd, dvd-rw pioneer
reszty parametrow nie pamietam.
Komputer jest po gwarancji
Teraz problem
Komputerek sobie smigal jakies 2.5 roku i ostatnio tzn od miesiaca cos zaczelo mu dolegac. Tzn zaczal sie wieszac na grach (wystepowal albo zwis - jakto bywa przy przegrzewaniu sie karty graf lub plyty glownej, lub restart). Pozniej zaczal miec problemy ze startem windowsow, az wkoncu windowsa xp sp2 nie daje sie podniesc zglasza blad jakiegos pliku services i zatrzymuje sie start komputera.
Na kompie tym zainstalowalem jakis czas temu linux'a potrzebny byl do odzyskiwania danych(miedzyinnymi).
Instalacja nowego windowsa od zera niestety konczy sie niepowodzeniem to znaczy po zaakceptowaniu licencji klawiszem F8 ukazuje sie niebieski ekran (w pozniejszym terminie napisze jaki blad teraz niestety nie pamietam poniewaz nie mieszkam z ojcem)
Uruchomienie linux'a konczy sie powodzeniem aczkolwiek linux startuje 30 min! - i ogolnie taka tez jest szybkosc sprzetu czyli jakdyby kompowi brakowalo pary - po prostu chodzi przerazliwie wolno.
Jak myslicie ktora czesc moze byc uszkodzona?
ja mam przypuszczenia ze albo to jest zasilacz, albo plyta sie przegzala a wy?
plyta glowna: Microstar KT4AV-L
procesor: amd athlon 2600xp
pamiec: (nie wiem jaka firma) 512MB
dysk: WD 80GB ATA
karta graf: Ati Radeon 9600 AGP
zasilacz: jakis noname wraz z obudowa
naped: fdd, dvd-rw pioneer
reszty parametrow nie pamietam.
Komputer jest po gwarancji
Teraz problem
Komputerek sobie smigal jakies 2.5 roku i ostatnio tzn od miesiaca cos zaczelo mu dolegac. Tzn zaczal sie wieszac na grach (wystepowal albo zwis - jakto bywa przy przegrzewaniu sie karty graf lub plyty glownej, lub restart). Pozniej zaczal miec problemy ze startem windowsow, az wkoncu windowsa xp sp2 nie daje sie podniesc zglasza blad jakiegos pliku services i zatrzymuje sie start komputera.
Na kompie tym zainstalowalem jakis czas temu linux'a potrzebny byl do odzyskiwania danych(miedzyinnymi).
Instalacja nowego windowsa od zera niestety konczy sie niepowodzeniem to znaczy po zaakceptowaniu licencji klawiszem F8 ukazuje sie niebieski ekran (w pozniejszym terminie napisze jaki blad teraz niestety nie pamietam poniewaz nie mieszkam z ojcem)
Uruchomienie linux'a konczy sie powodzeniem aczkolwiek linux startuje 30 min! - i ogolnie taka tez jest szybkosc sprzetu czyli jakdyby kompowi brakowalo pary - po prostu chodzi przerazliwie wolno.
Jak myslicie ktora czesc moze byc uszkodzona?
ja mam przypuszczenia ze albo to jest zasilacz, albo plyta sie przegzala a wy?