Marcinek750 napisał: a co powiesz na to zę jak podłączysz Zeusy to dlaczego wzmacniacz się dużo mocniej grzeje i wtedy się wyłacza po 15-20 minutach
cytat:
jeśli do wzmacniacza WS-504 podłączymy kolumny o impedancji mniejszej, niż 8ohm, to szybko się z nim pożegnamy
a co ja napisałem?
Kolego, co Ty tu bajasz? Moc kolumn nie wpływa w żaden sposób na nagrzewanie się wzmacniacza. Niby jak mocniejsze kolumny mają bardziej "rozgrzać" wzmacniacz, co? Kolumna to przecież nie żarówka, żeby sama z siebie "wyciągała" więcej mocy ze źródła - może masz na myśli sytuację, że mając kolumny 30W nie odkręcasz gałki tak mocno, jak przy kolumnach 100W

.
Co do Zeusów - o jakim wzmacniaczu Ty piszesz? Jeśli o tej Diorze WS-504, to informuję Cię, że Zeusy są kolumnami o impedancji 4ohm i powinieneś się cieszyć, że Diorka jeszcze działa. Jeśli masz na myśli inny wzmacniacz i porównywałeś Zeusy z innymi kolumnami 8ohm to nie dziwne, że grzał się mocniej - przecież przy Zeusach oddawał większą moc, ale nie z tego powodu, że Zeusy mogą przyjąć większą moc, lecz dlatego, że mają mniejszą impedancję.
Wracając do konstrukcji WS-504 - kolego, czy Ty naprawdę uważasz, że transformator o mocy 120W to dobre rozwiązanie dla wzmacniacza o mocy znamionowej 2x80W? Nie będzie nic przeciążone i będzie przy maksymalnej mocy w stanie grać przez kilka godzin? Dobre sobie! To, że Diora pojechała w tym modelu po najmniejszej linii oporu dając za słaby transformator (oczywiście zakładając, że jest w stanie uciągnąć przez krótki czas ze 3x większe obciążenie - stąd maksymalny pobór 420VA i moc znamionowa 2x80W) nie oznacza, że tak powinno się robić. Taki sam transformatorek jest w WS-502, który ma 2x35W - nie daje Ci to nic do myślenia?