Zastanawiam się nad zakupem drukarki (jestem zmuszony bo po awarji CANONa zostałem bez drukarki). Na początku nie wiem jaką drukarke kupić (atrament czy laser). Drukuje raczej nie dużo, około 500-1000 stron na rok. Jedynie czerń, koloru nigdy. I mam pytanie czy jest sens kupować drukarke laserową(np. HP 1018 za około 400 zł)? Czy eksploatacja wyjdzie taniej niż atramentówki? U idiotów jest do kupienia atramentówka HP 5940 za 230 zł. Którą lepiej wybrać jeżeli mam się kierować głównie, ekonomią.
Z moich doświadczeń z Canonem (S300)najbardziej denerwuje mnie:
- mała pojemności zbiorniczka - z 10 ml
- awarie spowodowane zapchaniem pampersa - szlak mnie już bierze
- głośna praca - z obswerwacji widze że Hp pracuje sporo ciszej.
Atramentówki wiadomo, że trzeba uzupełniać tuszem, a z laserem co trzeba robić: toner, sam proszek czy odrazu z bębnem? Jaki jest koszt tego?
Z moich doświadczeń z Canonem (S300)najbardziej denerwuje mnie:
- mała pojemności zbiorniczka - z 10 ml
- awarie spowodowane zapchaniem pampersa - szlak mnie już bierze
- głośna praca - z obswerwacji widze że Hp pracuje sporo ciszej.
Atramentówki wiadomo, że trzeba uzupełniać tuszem, a z laserem co trzeba robić: toner, sam proszek czy odrazu z bębnem? Jaki jest koszt tego?