A więc, chodzi o to, że przed samymi świętami spalił mi się dysk Maxtora 6L160P0 z firmware BAH41G10 K,M,G,A płytka 302007100 (rohs tak przy okazji), potrzebowałem 5v z szyny zasilania komputera i przy jednym podłączeniu (nie było żadnego zwarcia) komputer się wyłączył a układ chyba od sterowania silnikiem zapalił się płomieniem i poza tym dysk leżał tak że nie mógł się normalnie chłodzić ale to chyba nie jest aż tak istotne, spalił się najmniejszy układ przy zasilaniu, sterujący chyba pracą silnika, jednak sam silnik działa.
Kupiłem wobec tego taki sam model dysku ale niestety z innym firmware i trochę zmienioną płytką (FW: BAJ41G20 K,M,G,A, płytka 302038102) po przełożeniu elektroniki silnik rusza, ale nie jest wykrywany w biosie i komputer nie chce bootować z żadnego innego nośnika, ze środka słychać cykliczne stukanie co ok sekundę (głowica parkuje?), pojawiające się po chwili od włączenia dysku (to samo dzieje się gdy podłącza się samo zasilanie).
Dysk już od dawna wyłączał się, ale to było jedynie zatrzymanie się silnika i rozruch od nowa, wszystko działało przez półtora roku, ten stukot teraz jest zupełnie głośniejszy i taki bardziej szorujący, powodowany przez coś innego.
Zależy mi bardzo na odzyskaniu danych dlatego nie wiem, czy szukać takiego samego drugiego dysku, czy to jest wina innego firmware`u z nowej płytki, czy dysk już sam z siebie jest mechanicznie popsuty?
Czy po prostu nie trafiłem z nową płytką i z jej fw. i wystarczyło by tylko podpiąć odpowiednią?
Czy może opłaca się kupić prawie że taki sam dysk który jest teraz na allegro? (aukcja trwa do środy 31 sty 2007 do 16)
http://www.allegro.pl/item160617738_maxtor_diamondmax10_160gb_okazja.html
jedyna różnica to te cyfry pod firmware K,M,G,A , co one oznaczają ? tak to wszystko co powinno być takie samo jest ok.
Profesjonalne odzyskiwanie jest za drogie dla mnie, i nie chcę wydawać znów pieniędzy bez sensu, bo już jeden nowy dysk kupiłem.
Zależy mi tylko na danych, ten dysk spalony może nawet pójść na części
tutaj znalazłem porównanie płytek w tabeli Diamond Max10 ta pierwsza to spalona, a ostatnia to ta nowa
http://www.softcom.com.my/Maxtor_Latest.htm
Proszę o jakąkolwiek pomoc i z góry dziękuję.
Kupiłem wobec tego taki sam model dysku ale niestety z innym firmware i trochę zmienioną płytką (FW: BAJ41G20 K,M,G,A, płytka 302038102) po przełożeniu elektroniki silnik rusza, ale nie jest wykrywany w biosie i komputer nie chce bootować z żadnego innego nośnika, ze środka słychać cykliczne stukanie co ok sekundę (głowica parkuje?), pojawiające się po chwili od włączenia dysku (to samo dzieje się gdy podłącza się samo zasilanie).
Dysk już od dawna wyłączał się, ale to było jedynie zatrzymanie się silnika i rozruch od nowa, wszystko działało przez półtora roku, ten stukot teraz jest zupełnie głośniejszy i taki bardziej szorujący, powodowany przez coś innego.
Zależy mi bardzo na odzyskaniu danych dlatego nie wiem, czy szukać takiego samego drugiego dysku, czy to jest wina innego firmware`u z nowej płytki, czy dysk już sam z siebie jest mechanicznie popsuty?
Czy po prostu nie trafiłem z nową płytką i z jej fw. i wystarczyło by tylko podpiąć odpowiednią?
Czy może opłaca się kupić prawie że taki sam dysk który jest teraz na allegro? (aukcja trwa do środy 31 sty 2007 do 16)
http://www.allegro.pl/item160617738_maxtor_diamondmax10_160gb_okazja.html
jedyna różnica to te cyfry pod firmware K,M,G,A , co one oznaczają ? tak to wszystko co powinno być takie samo jest ok.
Profesjonalne odzyskiwanie jest za drogie dla mnie, i nie chcę wydawać znów pieniędzy bez sensu, bo już jeden nowy dysk kupiłem.
Zależy mi tylko na danych, ten dysk spalony może nawet pójść na części
tutaj znalazłem porównanie płytek w tabeli Diamond Max10 ta pierwsza to spalona, a ostatnia to ta nowa
http://www.softcom.com.my/Maxtor_Latest.htm
Proszę o jakąkolwiek pomoc i z góry dziękuję.