Witam wszystkich. Miałem okazję przeczytać wszystkie posty w ubiegłorocznym temacie o Tonsilu. Sam byłem inicjatorem podobnego tematu na innym forum. Jestem wnerwiony, że tak wspaniała POLSKA firma produkująca coś nieporuwnywalnego, odchodzi... Jestem wiernym fanem Tonsila od urodzenia. W moim domu stały 20- watowe kolumny tejże marki (!) usypiały mnie do snu. W rodzinie mówią że mam zajoba na punkcie Tonsila, hmmm, poniekąd możnaby tak sądzić: Mam 7 par samych tylko Tonsili: Wspomniane wcześniej ZG (numeru nie mogę odczytać, może ktoś zna) x4, Większe ZG 115 x2, Altusy 110x2, Altony 70 x4, Fenixy x2, Większość z nich (oprócz Fenixów (2003) i Altusów (1998) ma ponad 10 lat a najstarsze ZG 115 Aż 21! Powiedzcie mi jak to jest: Do byle jakiej skrzynki na jabłka wprawisz Tonsila, powiedzmy jakiegoś tam 10-letniego GDN-a lub GDS-a i Ta skrzynka zagra, a wprawisz jakiś shit made in asia i ni cholery. Coś w tym musi być
Który głośnik wysokotonowy, będzie rozkręcany tak jak GDW, gdzie znajdziecie kopułki pszyklejone do kosza za pomocą odciętej zębami taśmy klejącej ... - Miłe... Co za łoś siedział na fotelu i wylał na Tonsila gnojówkę, czy kiedykolwiek zobaczymy jeszcze na głośniku made in poland? Dla mnie upadłość Fonici, Diory nie była zrozumiałą, nie mogłem pojąć, czym sprzęt produkowany przez nas był gorszy- że miał parę kolorowych, migających diodek mniej, że ma takie, fajne wyświetlacze, że takie bajerki? Co wy o tym myślicie?
-----------------------------------------------------------------------------------
Wszystko jest tak dobre, jak dobry jest tego najsłabszy punkt.
-----------------------------------------------------------------------------------
Wszystko jest tak dobre, jak dobry jest tego najsłabszy punkt.