Witam wszystkich.Silnik to 2.0l typ 2e 8 zaworowy, wielopunktowy wtrysk, sterownik digifant pierwszej generacji. Temat przerywającej pracy silnika było wiele i skorzystałem bardzo. Lewego powietrza nie bierze, wysokie ok, przepływomierz na 80%ok, został mi ten czujnik jak w temacie i sonda lambda. Silnik jak jest zimny to działa super jak temp. wzrasta do ok70st. zaczyna na postoju trochę skakać i popierdywać nierówno. Gdy trzymam obroty na 2500 to obroty zaczynają równiutko falować od 1100 do tych 2500. I to co mnie najbardziej interesuje, jak odepnę wtedy czujnik temp cieczy chłodzącej to silnik się uzdrawia. Jak wepnę to znowu to samo. Co będzie jak bym jeździł z wypiętym czujnikiem? Słyszałem że komputer przyjmie 90st. Czujnik sprawdzałem i oporność się zgadza przy różnej temperaturze, i 5v też jest. Ja się w tym momencie poddaje.