Witam!
Milion razy patrzyłem pod maskę i w sumie się zgadzam! Problem w tym, że zawór tam zawsze był. I tu uwaga - autko płynniej przyspeszało. W zakresie obrotów od ok. 1000 do 4000 równiutko. Teraz można powiedzieć, że uwydatniła się "turbo dziura" i autko staruje płynnie aż do momentu kiedy zadziała turbinka, wtedy kop, ciśnie w fotrel i rakieta. Co mnie ciekawi - w elektrozaworze jest trzecie wyjście - upust. Zakładam, że jest ono potrzebne, aby podciśnienie mogło się wyrównać kiedy EGR zostanie już wyłączony - wtedy "wleci" tamtędy powietrze. Sądzę, że użycie zaworka zwrotnego ma upłynnić pracę EGR. W tej chwili jest wyłącznie zero-jedynkowa. A silnik raczej analogowy

. Wydaje mi się, że ten zaworek może mieć przepuszczalność pozwalającą EGRowi powoli wrócić do pozycji spoczynkowej.
Jeśli ktoś ma takie autko proszę zobaczyć jak tam jest to podłączone.
Dzięki za zainteresowanie. Marcin