1. Antena rozwarta dla DC będzie odbierała więcej zakłóceń, oraz stwarza
możliwość uszkodzenia odbiornika (gł. ładunki elektrostatyczne)
Można to częściowo poprawić dławikiem w.cz, rezystorem 5...50kΩ
2. Drut 0.6mm jest za cienki. Ptaki mogą się ranić i zabijać nie widząc go.
Będzie się rozciągał i może się zerwać. Nie wieszaj nad ulicą, chodnikiem !
Z tych powodów minimalna średnica to 2mm.
Rozumiem, że największą zaletą w/w drutu 0.6mm jest zerowy koszt...
Możesz użyć kilku drutów połączonych elektrycznie na końcach jako linkę,
co poprawi własności elektryczne i mechaniczne, choć może być
trudniejsze do dobrego wykonania.
Jeżeli nie poskąpisz drugie tyle przewodu, możesz wykonać dipol pętlowy:
1. Wymiary mniej krytyczne - kilka razy szersze pasmo pracy z SWR<2
2. Mniej zakłóceń (przy odbiorze i nadawaniu)
3. Mniejsza możliwość uszkodzenia radia
Oczywiście potrzebny jest symetryzator 1:4 (lub 1:6 jeśli dipol wisi bardzo
wysoko i w wolnej przestrzeni np. między 2 budynkami 12 piętrowymi)
Symetryzator 1:4 możesz zrobić samemu
Do dipola otwartego też potrzebny jest symetryzator (1:1)
Zaraz ktoś napisze, że bez tego też działa. Tak, ale ekran przewodu
koncentrycznego staje się częścią anteny, czyli nie tylko promieniuje przy
nadawaniu, ale odbiera zakłócenia z komputerów, telewizorów,
świetlówek, zasilaczy impulsowych... Chyba nie o to chodzi ?
Z innych materiałów na antenę NIE POLECAM: przewodów linka z gołej
Cu (kwaśne deszcze), linka lub drut w izolacji z przezroczystego lub
jasnego PCV np. przewody głośnikowe (najpierw UV powodują
mikropęknięcia, później kwaśne deszcze dobiorą się do metalu).
Z materiałów dostępnych można ew. polecić:
-tani i czasem niezły bywa PKL do telefonów polowych, chociaż w PCV,
to sie nie zerwie, gdyż część żył jest stalowych
- przewód telefoniczny z linką nośną współczesny w czarnym PE
(odporny na UV i się nie zerwie, wytrzymuje >300kg, żyły i linkę nośną
należy łączyć elektrycznie). Czasami może da się załatwić tanio wycofany
np. zdjęty z powodu uszkodzonych niektórych par
- drut z brązu krzemowego (na szpulach, stosowany w spawalnictwie)
(-drut z brązu fosforowego (kruchy!), ale to historia- linie telegraficzne...)
Wszystkie miejsca lutowań, zakończeń izolacji, zagięć ("oczka")
należy zabezpieczać taśmą (tylko wulkanizującą), lub przynajmniej lakierem, farbą.
Do zawijania drutu nie wolno stosować szczypiec z ząbkami - mało
widoczne uszkodzenia drutu to miejsca, gdzie zaczyna sie początek
destrukcji mechanicznej anteny.
Część trzymająca antenę (podciągi) też powinna być metalowa.
Linki do wieszania prania po roku lub kilku rozpadają się od UV.
Izolatory nie muszą być porcelanowe, można zrobić np. z tekstolitu
i pomalować, ew. zaimpregnowć, aby nie nasiąkały.
Z teflonu będą super, ale drogie i za słabe mechanicznie, chyba że na
krótką antenę z krótkimi podciągami np. na 21MHz.
Dobrze zbocznikować izolatory rezystorami 100...500kΩ i podciągi anteny
uziemić, aby nie były kolejnym elementem gromadzącym ładunki
elektrostatyczne (to dotyczy też odciągów pionowych masztów
promieniujących, w pozostałych masztach powinny być uziemione)