logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wzmacniacz SE 2xEL34 - brak plastyczności dźwięku przy niskiej głośności

starob 31 Mar 2007 20:55 7951 20
  • #1 3738443
    starob
    Poziom 29  
    Posty: 1088
    Pomógł: 128
    Ocena: 137
    Zbudowałem wzmacniacz SE 2xEL34 jak w załączniku:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/download.php?id=171599
    1.Nie wiem co może być przyczyną, że przy niskim poziomie głośności nie brzmi tak jak pow 70% mocy max. Trudno to opisać ale nie "brzmi" (mało plastyczny). Nie po to budowałem "surowy" wzmacniacz żeby teraz robić regulator barwy dźwięku.
    Czy to może być kwestia regulacji - jest: Ja=90mA na lampę.
    Czy mała efektywność kolumn - 89dB.
    Na przyrządach pasmo 50Hz-50kHz.
    2.W necie widziałem rozwiązania SE ultralinear.
    Jak to wpływa na jakość dźwięku?
    Jaki powinien być odczep (widziałem rozwiązania od 25% do 50% uzw.pierwotnego),na co ma wpływ?

    Wystarczy jakiś link gdzie mógłbym poczytać trochę teorii.
    Będę wdzięczny.
  • Pomocny post
    #2 3742322
    KaW
    Poziom 34  
    Posty: 2616
    Pomógł: 170
    Ocena: 305
    Wg mnie, zapomniałem jak to nazwać, ale trzeba zastosować
    regulator siły głosu, potencjometr z odczepami .
    Biorac pod uwagę, że wzmacniacz jest czysty, bez skomplikowanych
    sprzężen i wysoce liniowy, tylko odsłuch jest niemiły, trzeba zastosować psofometryczną reg. siły głosu - skorygowanie nastaw do charakterystyki uszu.
    Obejrzec jakieś stare schematy radioodb.: www.trioda.com.pl /Stradiwari, Bethoven/
  • #4 3792201
    KaW
    Poziom 34  
    Posty: 2616
    Pomógł: 170
    Ocena: 305
    Zmienic potencjometr wejściowy na 470k-logarytmiczny -z odczepem -
    odwrócic wejscie sygnału -ma wchodzic na slizgacz potencj.-a cala oporność potencjometru ma robić za ten zbędny opornik 470k -usunąć go.

    Dwie rownoległe EL34 -to dwa razy więcej zniekształcen .Każda lampa pracuje tu jako element oddzielny -samodzielny -i chocby nie wiem jak się starał to parą wspołbieżną to to nigdy nie będzie .....
    Jestem przeciwnikiem lepienia takich wynalazków .
    Nie ma tu nic dobrego .
    Nie wiadomo jakie tu napięcia zasilania -zreszta nie ma to znaczenia -użyto lamp EL34 do celów nie wiadomo jakich -takie jest moje zdanie .
    Dwie -w stopniu przeciwsobnym -to jest coś ........
  • #5 3792588
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Posty: 2329
    Pomógł: 332
    Ocena: 501
    dipol napisał:

    Co robisz z minusem przy regulacji głośności, zwierasz do masy? hihi

    Żadem "minus" nigdzie nie jest zwierany. Siatka ma ten sam ujemny potencjał względem katody bez względu na położenie suwaka potencjometru.
  • #6 3793496
    starob
    Poziom 29  
    Posty: 1088
    Pomógł: 128
    Ocena: 137
    Dzięki za zainteresowanie - coś drgnęło

    KaW napisał:
    trzeba zastosować psofometryczną reg. siły głosu - skorygowanie nastaw do charakterystyki uszu.

    Faktycznie może i jestem już trochę przygłuchy:)
    Ale coś jest na rzeczy.

    KaW napisał:
    Dwie rownoległe EL34 -to dwa razy więcej zniekształcen .


    Akurat na to się nie narzekam - zniekształcenia rosną w miarę wzrostu mocy
    a u mnie akurat głośno jest lepiej.

    KaW napisał:
    -użyto lamp EL34 do celów nie wiadomo jakich -

    kupiłem nowe lampy audio JJ całą kwartę.

    KaW napisał:
    Dwie -w stopniu przeciwsobnym -to jest coś ........

    Są dwie szkoły - otwocka i falenicka:)
    A tak naprawdę to układ limitują posiadane trafa.

    dipol napisał:
    Gdzie kondensator. w S1 pierwszego stopnia?

    oraz
    OTLamp napisał:
    Siatka ma ten sam ujemny potencjał względem katody bez względu na położenie suwaka potencjometru.


    Proszę o komentarz - bo rzeczywiście skręcając potencjometr do min w S1
    nie mam już 470kohm - może to mieć wpływ?
    Jest dobrze czy źle?

    A co z UL?
    Wzmacniacz grał i to w sposób więcej niż zadowalający, układ sprawdzony.
    Mas nie ma się co czepiać -prowadzona zgodnie ze sztuką, nie ma problemu z przydźwiękiem.
    Został rozebrany w celu ponownego złożenia - lepiej:)
    Dlatego zbieram opinie.
  • #7 3793795
    KaW
    Poziom 34  
    Posty: 2616
    Pomógł: 170
    Ocena: 305
    Obwód siatki powinien pracować z jakaś opornością zewnętrzną -zwieranie siatki S1 do masy ...... to nie rozwiązanie .
    Potrzebny jest równiież kondensator na wejściu -nie musi być o dużej pojemności .

    Lampy EL34 ....-zamiast dwóch -mozna dać jedną inna -jakąś 6p45s -..
    wtedy też transformator wyjdzie jeszcze lepszy.-bardziej szerokopasmowy.

    Przecież EL34 jest z czasów gdy napięcie anodowe i prądu trochę --dawało moc .Obecnie lampy zrobiły postęp -prąd anodowy jest duzy a napiecia anodowe względnie niskie -i można to wykorzystać..

    Nie lubie tej dziwnej formy ---XXXX napisał: ..........
    -to takie skarżypytowanie ............
  • #8 3793838
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Posty: 2329
    Pomógł: 332
    Ocena: 501
    starob napisał:

    OTLamp napisał:
    Siatka ma ten sam ujemny potencjał względem katody bez względu na położenie suwaka potencjometru.


    Proszę o komentarz - bo rzeczywiście skręcając potencjometr do min w S1
    nie mam już 470kohm - może to mieć wpływ?
    Jest dobrze czy źle?


    Nie masz 470k i na siatkę nie dopływa wtedy żaden sygnał m.cz., czyli po prostu wzmacniacz jest przyciszony, a polaryzacja siatki jest taka sama. Przecież to opornik katodowy ustala potencjał siatki względem katody, a tego nie zwierasz potencjometrem. Z punktu widzenia polaryzacji lampy (automatycznej) siatka może być połączona bezpośrednio do masy, ale wtedy nie wprowadzisz na nią sygnału. Dlatego siatkę dołącza się do masy przez opornik, stanowiący tym samym oporność wejściową, czyli oporność jaką "widzi" źródło sygnału. Opornika 470k mogłoby tam nie być, bo jego funkcję może spełniać potencjometr, dodano jednak ten opornik na wypadek chwilowej utraty styku ślizgacza ze ścieżką oporową, co objawiałoby się nieprzyjemnymi trzaskami.
  • #9 3794535
    dipol
    Poziom 34  
    Posty: 2597
    Pomógł: 168
    Ocena: 259
    ot lamp za szybko spojrzałem na schemat nie zwróciłem uwagi tu masz racje minus będzie na siatce, polecam Lampy Elektronowe Henela w latach 70 co nieco ćwiczyłem hihi jedna lampa el34 w tym układzie nie pracuje wlutuj niewielki rezystor w katody wyrównasz charakterystyki lamp( mogą być pod wzbudzone rezystor wprowadzi sprzężenie i ustabilizuje stopień) tak jak to się robi przy równoległym łączeniu tranzystorów a najlepiej wyciągnij szkoda pieniędzy dobrze jest poczytać jak są wykonywane (nawinięcie -pojemności między zwojowe) transformatory głośnikowe jeden z najważniejszych elementów w wzmacniaczu itd.
    mam 10 lamp el34 rft (NRD) ,el81 Tesla (nowe)z serwisu na zbyciu,nie mam czasu bo to trzeba by zrobić taki wzmacniacz i pomiary wykonać
    a wtedy wyjdzie szydło z worka gdzie jest pies pogrzebany,czy gdzieś nie płynie prąd siatki(sterujących) bo wtedy są ciekawe zjawiska problem wzbudzeń na częstotliwościach ponad akustycznych
    kolega stwierdził 6p45c to proszę sprawdzić przy nachyleniu tyh lamp powyżej 40mA/v jak stabilny będzie taki układ ,w telewizorach był rezystor 5,1om w katodzie żeby lampa głupoty nie dostawała i nie można dać na S2 więcej jak 15ov ale to ctrzeba poćwiczyć i wtedy najwłaściwsze będą wnioski
    powodzenia Vy 73!

    Moderowany przez oldboy:

    Pisownia, regulamin

  • #10 3798592
    KaW
    Poziom 34  
    Posty: 2616
    Pomógł: 170
    Ocena: 305
    Przypomniało mi się ,że badanie wzmacniacza zawsze rozpoczynałem od skrecenia pot. siły głosu w lewo -do oporu -wtedy -przy braku sygnału
    -słychać w głośniku brum z nieodfiltrowanego napięcia zasilania.
    Idąc dalej -tą metodą można sprawdzać odfiltrowanie napięcia anodowego zasilajacego oraz jakość kondensatorów blokujących oporniki katodowe .Jeśli tylko " -Us1 " jest tworzone na "Rk".

    Do takich prób są jeszcze dobre 6P41S -chętnie bym kupił takie lampki-
    one bardzo mi się podobają.
  • #11 3802154
    starob
    Poziom 29  
    Posty: 1088
    Pomógł: 128
    Ocena: 137
    kol. dipol wspomina coś o rezystorach katodowych.
    Czy dobrze zrozumiałem?
    - bo kol. myśli za szybko i niewiadomo gdzie się kończy jedna, a zaczyna druga myśl-
    Należy w katody każdej lampy rezystory Rk co ma zabezpieczyć, że w przypadku niskiego poziomu sygnału pracuje tylko jedna lampa?
    Tzn. zostawić polaryzacię S1 napięciem ujemnym i dodatkowo Rk (ile ohm?).
    Nie chcę wprowadzać automatycznej polaryzacji bo wymagało by to zmiany napięcia zasilania (wymiana trafa).
    O rewolucjach układowych raczej myśleć nie mogę - bo mam to co mam.
    Koledzy mogą sobie pozwolić na eksperymenty posiadając pełne szuflady "gratów". Sami wiecie, jak trzeba wszystko kupić to ta zabawa staje się kosztowna.
  • #12 3806422
    KaW
    Poziom 34  
    Posty: 2616
    Pomógł: 170
    Ocena: 305
    To nie była porada - i nie ma co kombinowac -.
    Ogólnie -lampy w tym układzie podlegaja wygrzaniu -i to długiemu -
    nie wiem czy nie czasami 24 godz -trzeba by się one wyrównały .
    Gdzieś to czytałem -ale już nie pamiętam dokładnie -byc może chodziło też o aktywowanie katod -bez użycia napięcia anodowego i Us2.
    Kto wie proszony jest o dopisanie ciągu dalszego....
    W dalszym ciągu na taki potencjometr 50 k -liniowy się nie mogę zgodzic- taki potencjometr jest w tym miejscu szkodliwy i niezgodny
    z fizjologia człowieka -ma byc logarytmiczny -naturalny-47k C.
  • #13 3809666
    starob
    Poziom 29  
    Posty: 1088
    Pomógł: 128
    Ocena: 137
    Dlaczego 47kC - a nie jak u mnie 47kB? (nie wiem gdzie kol. się dopatrzył, że jest A).
    Kondensator na wejściu jest (zapomniałem, że go tam wcześniej wsadziłem).
    Znalazłem artykuł w EP 10/95 i doszedłem do wniosku, że za dużo wymagam (tak ma być - ale czy w takim stopniu?).
    Nie ma tego złego.... przynajmniej uporządkuje tą "zupę" w środku.
    Zmienię tylko zasilacz:
    - każdy kanał z osobnego prostownika;
    - -14,5V z zasilacza stobilizowanego;
    - opóźnione załączanie napięcia anodowego (standby).
    Dla dalszych prób przełącznik: trioda-pentoda-UL.
    Wszystkim Dzięki.
  • #15 3902926
    starob
    Poziom 29  
    Posty: 1088
    Pomógł: 128
    Ocena: 137
    Zakończyłem przeróbki wzmacniacza i chciałem podzielić się swoimi obserwacjami - może komuś się przyda.
    Oczywiście prochu nie wynalazłem tylko potwierdziło się to co już jest ogólnie wiadomo.
    Zakres zmian jak wyżej.
    1. Zasilacz - zastosowanie filtru LC RC i kondensatorów o poj 3x470µF oraz stabilizatora -14,5V obniżyło przydźwięk sieci praktycznie do zera.
    Lepie radzi sobie przy impulsowych uderzeniach sygnałów.
    2. Wprowadzony przełącznik T,P,UL -
    w trybie UL nie potrafię usłyszeć zmian w jakość dźwięku poza obniżeniem mocy.
    w trybie triodowym nie działa, wzbudza się jednosekundowe impulsy
    nie wiem o co chodzi.
    3.Dobudowałem wskaźnik wysterowania na EM84 i resztę w\w gadżetów.

    Na koniec najważniejsze, przyczyną problemów z brzmieniem był transformator głośnikowy.
    Stosowany przeze mnie fabryczny transformator od 100W BIS101 nadaje
    się tylko do nagłośnienia peronu we Włoszczowej:D
    Pomimo tego, że przekładnia i liczba zwojów pasuje do Ra=1,5kΩ/8Ω
    a wycisnąć można z niego ok 10W niezniekształconej mocy i pasmo 50Hz-20000Hz (na przyrządach), ale nie "gra".
    Na próbę nawinąłem dwa trafa na rdzeniu sieciowy 20cm² zgodnie z zasadami.
    Pierwotne 5 sekcji szeregowo, wtórne 4 równolegle obliczone na Ra=1,1kΩ "dzień do nocy" w brzmieniu.
    Teraz wiem, że warto zainwestować w trafo nawinięte przez profesjonaliste (kiedyś).
    Ponieważ jest to mój pierwszy wzmacniacz lampowy nie uważam tego za straconą robotę bo tylko w taki sposób można zdobyć doświadczenie ( chodzi o to by gonić tego króliczka:D)

    Teraz co do metod pomiarowy.
    Tak sobie wykombinowałem i tu proszę o komentarz.
    Do dyspozycji posiadam:generator sygnałowy, oscyloskop, mierniki sygnałowe.
    1. Pomiar zniekształceń i ustawianie pkt.pracy lamp.
    Pomiar momentu kiedy wchodzą zniekształcenia:
    Z generatora podaje sinus 1kHz, miliamperomierz DC (analogowy) włączony szeregowo do uzwojenia pierwotnego, mierzy prąd spoczynkowy.
    Wzmacniacz obciążony, pętla SW otwarta.
    Składowa stała prądu anodowego przy niezniekształconym przebiegu nie zmienia się.Odkręcam wzmocnienie do momentu kiedy wskazówka się ruszy (moment kiedy wchodzimy w nieliniowość transformatora lub lampy)
    Dużo wcześniej obserwowalne niż obserwacja kształtu przebiegu na oscyloskopie). Pomiar napięcia wyjściowego pozwala wyliczyć moc max.
    Na tej samej zasadzie dobierałem prąd spoczynkowy.
    Przy za niskim prądzie najpierw wejdziemy w nieliniowość transformatora i prąd spoczynkowy zacznie rosnąć, a przy zbyt wysokim w nieliniowość lampy i prąd maleje. Jednocześnie mierzę napięcie wyjściowe.
    Tak reguluje aby otrzymać max napięcie wyjściowe. U mnie to było przy 70mA na lampę (15W - trochę brakuje do deklarowanych 19W).
    Ciekawe czy można z tego obliczyć % zniekształceń)?
    2. Pasmo (generator, oscyloskop, woltomierz).
    Ustawiam moc na max zmieniam częstotliwość i mierzę napięcie wyjściowe jeżeli spadnie do 0,7U(1kHz) przyjmuje to jako granicę pasma.
    Wyszło 35Hz-32kHz.
    Ostatnie pytanie dotyczące szczeliny powietrznej.
    Program "Laboratorium" do obliczania transformatora SE podaje szczeline 0,22mm - czy to jest grubość przekładki (z rysunku wynika,że tak) ?
    Czy przekładka powinna mieć grubość 0,11mm (rdzeń EI)?
  • #16 3945833
    LEKTRON
    Poziom 11  
    Posty: 14
    Ocena: 1
    Osobiście radziłbym autorowi wątku przekonstruować na prostszy układ, wypróbowany, ładnie grający, w zał.: wersja wyjściowa i wersja obecna, (którą ciągle modyfikuję), jedna EL34 (na kanał) = 10-12W wystarczy, żeby sobie pograć głośno w pomieszczeniu do 40 m2 (trzeba kolumny o odpowiedniej efektywności), można stosować oczywiście tetrody strumieniowe, najlepiej trwałe 6P3SE, zmienić jedynie bias S1 na ok. -15V, można na stabilizatorze 15V zrobić płynnie regulowany dzielnik i zależnie od nastroju zmieniać lampki i bias (Ua można zostawić bez zmian, dla tej tetrody jest w tolerancji), prezentowany układ: katodyna, choć wywodzi się z konstrukcji w.cz doskonale zachowuje się przy m.cz, choć w tych zastosowaniach znajduje oczywiście wielu krytyków ;).
    Załączniki:
    • Wzmacniacz SE 2xEL34 - brak plastyczności dźwięku przy niskiej głośności 2. obecna ver..GIF (6.68 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Wzmacniacz SE 2xEL34 - brak plastyczności dźwięku przy niskiej głośności 1. pierwowzór.GIF (4.74 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #17 3948600
    starob
    Poziom 29  
    Posty: 1088
    Pomógł: 128
    Ocena: 137
    ELEKTRON: Podejmując decyzje o układzie nie miałem zielonego pojęcia o lampach. Układ traktuje jako poligon dla zdobycia doświadczenia i wyrobienia sobie własnego zdania. Jedno co zauważyłem to układ równoległy ma wielu przeciwników i traktowany jest jako "proteza".
    Zgadzam się z tobą, że 12W jest zupełnie wystarczające (dopiero teraz to wiem) i na pewno zrobie jeszcze kilka zupełnie nietrafionych i nikomu niepotrzebnych wzmaków.
  • #18 3948982
    dood
    Poziom 17  
    Posty: 288
    Pomógł: 8
    Ocena: 6
    starob napisał:

    Stosowany przeze mnie fabryczny transformator od 100W BIS101 nadaje
    się tylko do nagłośnienia peronu we Włoszczowej:D

    To samo powiedziałbyś z pewnością i o luksusowych i z kosmicznymi rdzeniami trafach japońskich gdybyś zastosował je bez pomyślunku jak tu.
    BIS to wzmacniacz push-pull i w nim transformator nie posiada szczeliny niezbędnej w topologii SE :!:
  • #19 3949134
    mroovka
    Poziom 14  
    Posty: 110
    Pomógł: 5
    Ocena: 4
    dood: A co by się stało, gdyby przez jedną połówkę uzwojenia anodowego puścić prąd równy prądowi spoczynkowemu lamp (tzn. składowej stałej płynącej przez drugą połówkę ale przeciwsobnie)?
  • #20 3949350
    starob
    Poziom 29  
    Posty: 1088
    Pomógł: 128
    Ocena: 137
    dood: A gdzie ty wyczytałeś że moje trafa nie miały szczeliny? Aż takim indolentem nie jestem.
  • #21 3952909
    LEKTRON
    Poziom 11  
    Posty: 14
    Ocena: 1
    trafka z wm bis 101 można bez problemu "wyposażyć" w szczelinę, rozkładamy trafo (2 śruby), wtykamy miedzy kształtki pasek (paski) z papieru i składamy (papier najlepiej nasączony parafiną), dla EL34 SE można wykorzystać 1 połówkę uzwojenia, takie trafo będzie prawdopodobnie dopasowane dla 4 Ohm'owego głośnika (kolumny);
    natomiast przedstawiony przeze mnie wcześniej schemat charakteryuje się prostotą, a układ bardzo dobrymi parametrami, jest zatem godny polecenia każdemu, kto zapała uczuciem do lampek ;)


    Moderowany przez oldboy:

    Pisownia, regulamin

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy problemu braku plastyczności dźwięku przy niskiej głośności w wzmacniaczu SE z lampami 2xEL34. Główne przyczyny wskazywane to brak odpowiedniej korekcji charakterystyki głośności (potencjometr z odczepami, regulacja psofometryczna), niewłaściwy transformator głośnikowy (np. użycie transformatora BIS101 bez szczeliny magnetycznej, co jest nieodpowiednie dla układu SE), oraz parametry pracy lamp (prąd spoczynkowy około 90mA na lampę). Dyskutowano o konieczności stosowania rezystorów katodowych dla wyrównania charakterystyk lamp i stabilizacji pracy, a także o wpływie konstrukcji transformatora (minimalizacja pojemności międzyzwojowych) na jakość dźwięku. Poruszono temat układu ultralinear (UL) i jego wpływu na brzmienie, gdzie odczepy transformatora pierwotnego w zakresie 25-50% mają znaczenie dla charakterystyki i mocy wyjściowej. Wskazano, że wzmacniacz z dwiema lampami EL34 w układzie równoległym generuje więcej zniekształceń niż układ przeciwsobny. Zalecane jest stosowanie potencjometru logarytmicznego o odpowiedniej wartości (np. 470kΩ) z odczepem, a także poprawa zasilacza (filtry LC, stabilizator -14,5V, opóźnione załączanie anodowego napięcia). Wzmacniacz wymaga długiego wygrzewania lamp dla stabilizacji parametrów. Wskazano, że pojedyncza lampa EL34 lub alternatywnie 6P45S/6P3SE może dać lepsze efekty przy prostszej konstrukcji i mniejszej mocy (ok. 10-12W). Wzmacniacz SE wymaga odpowiednio dobranego transformatora głośnikowego z szczeliną magnetyczną, a układ UL może obniżać moc, ale niekoniecznie poprawiać jakość dźwięku. Autor po modyfikacjach potwierdził, że głównym problemem był transformator głośnikowy, a poprawa zasilania i zastosowanie przełącznika trybów (trioda, pentoda, UL) pozwoliły na lepsze dopasowanie i obserwacje.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA