Witam.
Jest taka sprawa. Jest piec, w piecu zamontowane sa 3 wklady elektryczne (grzałki). Regulacja jest na przelaczniku ktory załącza 1, 2 lub 3 grzałki. Jest to troche uporczywe i malo oszczedne rozwiazanie.
Chcialbym zrobic cos takiego abym mogl zalozyc regulator gdzie ustawialbym temp i dalej sie nie martwil. Ma to byc rozwiazanie na przyszla zime gdyz na nastepna szykowany jest gruby remont, burzenie pieca, montaz CO itd.
Jako regulator wykonalbym cos na uC z czujnikiem Dallasa, lub kupic jakis fabryczny regulator jaki stosuje sie w ogrzewaniu grzejnikami elektr. panelowymi. On zalacza i rozlacza wyjscie sterujace. I na tym bardziej bym sie skupil gdyz tam jest mozliwosc ustawienia kalenarza, dnia nocy itd. Lub jakas inna metoda sterowania malo kosztowana.
Co poradzicie na niezawodny uklad mocy bez stycznikow gdyz za bardzo nie bedzie mnie bawic stukanie w nocy itd. Narazie nie mam pojecia jaka jest moc grzalek. Raczej cos standardowego.
Jest taka sprawa. Jest piec, w piecu zamontowane sa 3 wklady elektryczne (grzałki). Regulacja jest na przelaczniku ktory załącza 1, 2 lub 3 grzałki. Jest to troche uporczywe i malo oszczedne rozwiazanie.
Chcialbym zrobic cos takiego abym mogl zalozyc regulator gdzie ustawialbym temp i dalej sie nie martwil. Ma to byc rozwiazanie na przyszla zime gdyz na nastepna szykowany jest gruby remont, burzenie pieca, montaz CO itd.
Jako regulator wykonalbym cos na uC z czujnikiem Dallasa, lub kupic jakis fabryczny regulator jaki stosuje sie w ogrzewaniu grzejnikami elektr. panelowymi. On zalacza i rozlacza wyjscie sterujace. I na tym bardziej bym sie skupil gdyz tam jest mozliwosc ustawienia kalenarza, dnia nocy itd. Lub jakas inna metoda sterowania malo kosztowana.
Co poradzicie na niezawodny uklad mocy bez stycznikow gdyz za bardzo nie bedzie mnie bawic stukanie w nocy itd. Narazie nie mam pojecia jaka jest moc grzalek. Raczej cos standardowego.