Po wymianie całego modułu wzmacniacza i przedwzmacniacza Tosca milczy. Nic się nie grzeje, nic nie pali, podczas kręcenia potkiem od basu słychac trzeszczenie w głośniku, podłaczalem tylko pod wejście magnetofonowe, bo tuner mam niesprawny. Para końcowa to T415, T416 BD 911 ; T417, T418 BD 912 ; T409, T410 BD 139.
Dodano po 45 [minuty]:
I jeszcze jedno.. Wylutowałem pary końcowe, pozostawiłem jedynie tranzystory napięciowe T409 , T410, na jednym kanale BD 139 a na drugim wlutowałem BD 135 . I dziwi mnie, ponieważ obojętnie do jakiej nóżki, obojętnie jakiego tranzystora końcowego dotkne wszędzie jest albo 30 V albo 60 V. Czy tak ma być? Dodam że gdy miałem wlutowane pary końcowe i zamieniłem na jednym kanale T409 z BD 139 na BD 135 zaczeło mi bardzo grzac T416. Co może być?
Dodano po 45 [minuty]:
I jeszcze jedno.. Wylutowałem pary końcowe, pozostawiłem jedynie tranzystory napięciowe T409 , T410, na jednym kanale BD 139 a na drugim wlutowałem BD 135 . I dziwi mnie, ponieważ obojętnie do jakiej nóżki, obojętnie jakiego tranzystora końcowego dotkne wszędzie jest albo 30 V albo 60 V. Czy tak ma być? Dodam że gdy miałem wlutowane pary końcowe i zamieniłem na jednym kanale T409 z BD 139 na BD 135 zaczeło mi bardzo grzac T416. Co może być?