Witam!
Co wy na to?
Powyższy wzmacniacz na tranzystorach MOS-FET.
Kumpel przyniósł wczoraj do mnie ten oto cud polskiej techniki AUDIO ze spaloną końcówką w prawym kanale.
Ponieważ to nie moje postanowiłem troszeczkę poeksperymentować. Zamiast BD911 (2N6488) wlutowałem IRF540, BD-912 (2N6491) zastąpiłem przez IRF 9540. W szereg z bramkami owych tranzystorów włączyłem rezystory 100Ohm 0,125W. Po włączeniu wzmacniacza, (jeszcze bez żadnego obciążenia) o dziwo nic się nie zadymiło.
Myśle sobie jest nieźle, zmierzyłem napięcie stałe na wyjściu końcówki mocy, 112mV. WOW!
Ustawiłem następnie prąd spoczynkowy na zalecaną wartość 20mA.
Podłączyłem CD i stary 25cm talerz z Tonsila ( w obawie o głośnik niskotonowy w kolumnie).
No i na razie jeszcze gra.
Ciekawe jak długo?
Co wy na to?
Powyższy wzmacniacz na tranzystorach MOS-FET.
Kumpel przyniósł wczoraj do mnie ten oto cud polskiej techniki AUDIO ze spaloną końcówką w prawym kanale.
Ponieważ to nie moje postanowiłem troszeczkę poeksperymentować. Zamiast BD911 (2N6488) wlutowałem IRF540, BD-912 (2N6491) zastąpiłem przez IRF 9540. W szereg z bramkami owych tranzystorów włączyłem rezystory 100Ohm 0,125W. Po włączeniu wzmacniacza, (jeszcze bez żadnego obciążenia) o dziwo nic się nie zadymiło.
Myśle sobie jest nieźle, zmierzyłem napięcie stałe na wyjściu końcówki mocy, 112mV. WOW!
Ustawiłem następnie prąd spoczynkowy na zalecaną wartość 20mA.
Podłączyłem CD i stary 25cm talerz z Tonsila ( w obawie o głośnik niskotonowy w kolumnie).
No i na razie jeszcze gra.
Ciekawe jak długo?