Witam mam problem z moim samochodem czyli z Oplem Omega 2.0 (1994r)
Samochód strasznie mi przerywał więc pojechałem do mechanika który wymienił świece i było dobrze przez jakiś czas ale teraz mam znów ten sam problem, samochód na wolnych obrotach co chwile przerywa tak jak by nie przepalał w którymś cylindrze. Jak lekko dodaję gazu to jakoś się rozpędza ale jak mocniej wcisnę to w ogóle nie ma przyspieszenia i prawie gaśnie, prycha strzela z wydechu, nie wiem co jest nie tak... aha jak samochód jest zimny (np. po całej nocy stania) to przez jakieś 2 minuty normalnie jedzie ale potem zaczyna się to samo
Wymieniłem przepływomierz powietrza i filtr paliwa ale to nic nie dało, co teraz mam zrobić, już nie da się jeździć normalnie samochodem
P.S. samochód nie jest przerobiony na gaz.
POMOCY
Samochód strasznie mi przerywał więc pojechałem do mechanika który wymienił świece i było dobrze przez jakiś czas ale teraz mam znów ten sam problem, samochód na wolnych obrotach co chwile przerywa tak jak by nie przepalał w którymś cylindrze. Jak lekko dodaję gazu to jakoś się rozpędza ale jak mocniej wcisnę to w ogóle nie ma przyspieszenia i prawie gaśnie, prycha strzela z wydechu, nie wiem co jest nie tak... aha jak samochód jest zimny (np. po całej nocy stania) to przez jakieś 2 minuty normalnie jedzie ale potem zaczyna się to samo
Wymieniłem przepływomierz powietrza i filtr paliwa ale to nic nie dało, co teraz mam zrobić, już nie da się jeździć normalnie samochodem
P.S. samochód nie jest przerobiony na gaz.
POMOCY