Posiadam zasilacz chieftec 1136H 360W. Wiele razy zasilacz ten uratowal mi sprzet gdy siec puscila za wysokie napiecie, gdy zrobilem zwarcie czy gdy podlaczalem go pod pradem do plyty (wielki huk, iskra, zasilacz sie wylaczyl, "wylacz, odczekaj kilka sekund, wlacz i dzialal). Rowniez wiele razy zrobilem mu zwarcie przy 12, 5 V z masa. Wystarczylo go wylaczyc pstryczkiem i wlaczyc spowrotem i juz dzialal.
Wczoraj udalo mi sie zrobic zwarcie na 12V z masa i zasilacz juz nie dziala poprawnie. Podlaczony do plyty glownej nie daje rady jej wlaczyc. Wlaczony na sucho z wpietym kompresorym 12V 10A ledwie go rusza, napiecie z 12V spada do 3 a podlaczony jeszcze wiatrak kreci sie niesystematycznie (obroty spadaja i rosna). Zasilacz nie trzyma napiec ani nie wytwarza odpowiedniego pradu.
Czy da sie cos z tym jeszcze zrobic? Ze srodka nie czuc spalenizny, nic nie jest upalone, wyglada tak jak zawsze.
Wczoraj udalo mi sie zrobic zwarcie na 12V z masa i zasilacz juz nie dziala poprawnie. Podlaczony do plyty glownej nie daje rady jej wlaczyc. Wlaczony na sucho z wpietym kompresorym 12V 10A ledwie go rusza, napiecie z 12V spada do 3 a podlaczony jeszcze wiatrak kreci sie niesystematycznie (obroty spadaja i rosna). Zasilacz nie trzyma napiec ani nie wytwarza odpowiedniego pradu.
Czy da sie cos z tym jeszcze zrobic? Ze srodka nie czuc spalenizny, nic nie jest upalone, wyglada tak jak zawsze.