Witam,
wuda84 napisał: Chyba sie wlasnie nie rozumiemy. Zadaje bardzo proste pytanie. Chlopaki mieli rownania.
jednak chyba inne od Twoich, ile razy mam to powtarzać?
Podałeś takie równanie:
Uout=exp(-0,5349*Uin+2,8), zapisałem je w postaci przekształconej, by lepiej było widać jakie operacje matematyczne (dwa potęgowania i mnożenie) na funktorach analogowych należy wykonać.
Technikę analogową znam znacznie lepiej jak dostatecznie i wiem co mam w tej materii pisać.
wuda84 napisał:
Zrealizowali je przy pomocy wzmacniacza. Pytam JAK ?
Jakiego wzmacniacza, operacyjnego? Ten był tylko przydatkiem do całej reszty.
Zrealizowali, jak widać, ale tylko na papierze... a papier każde opracowanie zniesie... i "nagięty" Symulator też...
Nie wykonali fizycznego modelu, więc jest to, jak dla mnie, zabawa dla zabawy, a nie porządne inżynierskie projektowanie, gdzie efektem końcowym jest działające (i zgodnie z przyjętymi założeniami) urządzenie.
wuda84 napisał: Szukam wlasnie porzadnie opisanego tego wzmacniacza ale nigdzie w internecie nie moge znalezc.
To znaczy jakiego wzmacniacza?
Teoria wzmacniaczy logarytmujących i alogarytmujących jest opisana w wielu publikacjach.
Znacznie gorzej z tzw. niuansami, by to co na "papierze", chciało działać w rzeczywistości.
wuda84 napisał: Jutro wlasnie odbieram z biblioteki ta ksiazke Nadachowskiego. W zasadzie 2 bo druga to: "Analogowe układy scalone". Co do wiedzy teoretycznej. Zgadza sie nie mam o elektronice zielonego pojecia. Niestety musze sie zmiezyc z tym zagadnieniem na dodatek sam. Co do wiedzy matematycznej to studiuje fizyke 4 rok wiec naprawde nie mam z nia problemow.
Odnoszę nieoparte wrażenie, iż fizycy chyba zapomnieli czego mają przede wszystkim nauczyć studentów na swym Wydziale.
Elektronika, w rozmiarze swej rozległości, jako nauka stosowania, jest znacznie szersza od fizyki, a którą (tj. wiedzą z fizyki) ja posługuje się, na swój użytek niezgorzej, choć nie kończyłem studiów uniwersyteckich tylko politechniczne.
wuda84 napisał: Krzywa ktora podalem jest zaledwie wycinkiem calego przebiegu wielomianowego nieregularnego. Chodzi mi o takie dzielenie. Myslalem ze to oczywiste jesli przejrzal pan to ZGADZAM SIE W 100% MIZERNE SPRAWOZDANIE. Gdyby wlasnie nie bylo tak mizerne to pewnie nie mial bym zadnego problemy albo zrozumiec ich tok postepowania.
Obawiam się, iż nawet gdyby to było opracowanie wręcz wzorowe, to bez dobrej znajomości z Teorii Obwodów Elektrycznych, Podstaw Elektroniki (a tego nie uczą na Uniwersytecie) i Układów Analogowych, to i tak byłoby to, mimo wszystko, dla studenta fizyki trudne do zrozumienia.
Pozdrawiam