wystarczy że nawiniesz sobie (auto) transformatorek impulsowy 12->25V i podłączysz go do początku i końca uzwojenia wtórnego przewidzianego na 12V. To propozycja jeśli nie chcesz zbytnio generować w sam zasilacz.
Co do małej obciążalności napięć ujemnych: z grubsza rzecz biorąc wystarczy wymienić diody prostownicze, dodatnie/ujemne napięcia uzyskuje się tu z tych samych uzwojeń, tylko przeciwstawnie włącza się diody.
Zasilacz pracuje poprawnie w szerokim zakresie napięcia zasilającego. Jest w stanie dać dużo wyższe napięcie; scalak sterujący kluczami poprzez rezystorowy dzielnik napięcia połączony jest z linią +5V i na tej podstawie wie jak ma taktować żeby te 5V było. Wystarczy że zmienisz stosunki rezystancji w dzielniku a zacznie Ci wytwarzać inne napięcie.
Ja używam zasilacze AT jako uniwersalną bazę pod wszelakie zasilacze. Zmieniając w/w rezystorki na linii +12V mogę uzyskać od ok. 7V (scalak też potrzebuje zasilania) do ok. 30V.
Przy dużych zmianach napięć wyjściowych okazać się może że zadziała zabezpieczenie nadnapięciowe (jeśli takowe jest i jest sprawne). W takim razie odłącz je.