Witam kolegów. Mimo że jest troche o tym na forum, nie znalazłem odpowiedzi na mój przypadek. Mam opla corsę c 2001r, silnik 1.0. Znajduje się w niej alternator bosh. Tydzień temu zapaliła się kontrolka od ładowania, biorę miernik w łapę sprawdzam napięcie i faktycznie brak ładowania. Wymontowałem alternator sprawdziłem diody i są ok. Wymieniłem w związku z tym regulator napięcia który kosztował ponad 100 zł. Po wymianie odpaliłem samochód, a kontrolka zgasła dopiero po około 10s. Myślałem że wszystko bedzie już ok. I było przez dwa dni. Następnie kontrolka zapaliła sie znowu, ale po ponownym uruchomieniu silnika zgasła. I tak coraz częściej ,aż ładowanie znowu zanikło,a kontrolka pali się cały czas. Czy ktoś ma jakiś pomysł i podpowie co mogę jeszcze sprawdzić?