Czytałem niektóre posty, ale nie umiem sobie dać rady.
Więc tak: jest to polonez caro 1996 rok, na jednopunktowym wtrysku, z instalacją gazową LEV…
Nie odpalał na benzynie. Przyczyną był dziurawy wąż przy pompie paliwa, benzyna wracała do baku, oraz druga usterka – walnięty czujnik ssania.
Wąż zrobiony, czujnik wymieniony na bosha i teraz elegancko pali na benzynie, ale gdy przejdzie na 2500 obrotów przełącza się na gaz i momentalnie gaśnie jakby w ogóle nie dostawał gazu (a gaz oczywiście jest).
Proszę o pomoc.
Więc tak: jest to polonez caro 1996 rok, na jednopunktowym wtrysku, z instalacją gazową LEV…
Nie odpalał na benzynie. Przyczyną był dziurawy wąż przy pompie paliwa, benzyna wracała do baku, oraz druga usterka – walnięty czujnik ssania.
Wąż zrobiony, czujnik wymieniony na bosha i teraz elegancko pali na benzynie, ale gdy przejdzie na 2500 obrotów przełącza się na gaz i momentalnie gaśnie jakby w ogóle nie dostawał gazu (a gaz oczywiście jest).
Proszę o pomoc.