Złożyłem wzmacniacz na kostce TDA7240 i głośnik dość mocno szumi.
Chciałbym się dowiedzieć czego to może być wina. Zastosowałem transformator 15V 1.5A z zasilacza niestabilizowanego z filtrem 3000uF, z płytki wzmacniacza kable wyprowadziłem przewodami o 1 drucie na 1 żyłę, a nie skręcanym z wielu cienkich drucików jak zawsze się to robi, czy one też mogą powodować szumy? I mam pytanie odnośnie podłączenia sygnału. Ta kość jest monofoniczna więc jeśli chcę podłączyć sygnał stereo to powinienem podłączyć masę do masy a plusy dwóch kanałów razem do plusa na płytce?
Na dodatek membrana "pływa" po wychyleniu się przy bassie nie wraca natychmiast do położenia neutralnego, tylko robi to powoli, a po włączeniu jest głośne PYK a membrana prawie wyrywa się z zawieszenia. Czy potrzebny jest układ miękkiego startu czy może coś innego?
Docelowo te kable które napisałem mają mieć max po 6cm długości, a filtr 10000uF, nie wiem czy to coś zmieni, proszę o porady, pozdrawiam.
Chciałbym się dowiedzieć czego to może być wina. Zastosowałem transformator 15V 1.5A z zasilacza niestabilizowanego z filtrem 3000uF, z płytki wzmacniacza kable wyprowadziłem przewodami o 1 drucie na 1 żyłę, a nie skręcanym z wielu cienkich drucików jak zawsze się to robi, czy one też mogą powodować szumy? I mam pytanie odnośnie podłączenia sygnału. Ta kość jest monofoniczna więc jeśli chcę podłączyć sygnał stereo to powinienem podłączyć masę do masy a plusy dwóch kanałów razem do plusa na płytce?
Na dodatek membrana "pływa" po wychyleniu się przy bassie nie wraca natychmiast do położenia neutralnego, tylko robi to powoli, a po włączeniu jest głośne PYK a membrana prawie wyrywa się z zawieszenia. Czy potrzebny jest układ miękkiego startu czy może coś innego?
Docelowo te kable które napisałem mają mieć max po 6cm długości, a filtr 10000uF, nie wiem czy to coś zmieni, proszę o porady, pozdrawiam.