Witam,
chciałbym zapytać jakie macie sposoby na to jak nie spalić głośników w przypadku gdy moc wzmacniacza jest znacznie większa niż moc głośników.
Ja zwykle sprawdzam temperaturę magnesów (do cewek trudniej się dostać...). Drugim sposobem jest węch (zwykle przegrzane cewki zaczynają śmierdzieć, chociaż różnie z tym bywa...).
Jako ciekawostkę powiem że kiedyś miałem głośniki Pioneer o mocy 40W RMS i dość mocno je katowałem (niekiedy cewki tak śmierdziały że nie dawało się wysiedzieć w aucie). Z racji że na tych głośnikach wcale mi nie zależało męczyłem je tak ze dwa lata i o dziwo nie spaliły się!
Jakie są wasze doświadczenia w tej materii? Sprawdzacie temperaturę magnesów po dłuższym graniu?
Proszę aby nie udzielać odpowiedzi typu "głośniki powinny być dwa razy mocniejsze od wzmacniacza" lub "ustaw gain na 50% i będzie OK"...
Do osób które spaliły głośnik/głośniki: sprawdzaliście temperaturę magnesów zaraz po spaleniu?
Ja ostatnio miałem głośniki Infinity (po 100W RMS) i praktycznie magnesy cały czas były ciepłe (cewek nie było czuć i praktycznie nie było słychać większych zniekształceń...).
chciałbym zapytać jakie macie sposoby na to jak nie spalić głośników w przypadku gdy moc wzmacniacza jest znacznie większa niż moc głośników.
Ja zwykle sprawdzam temperaturę magnesów (do cewek trudniej się dostać...). Drugim sposobem jest węch (zwykle przegrzane cewki zaczynają śmierdzieć, chociaż różnie z tym bywa...).
Jako ciekawostkę powiem że kiedyś miałem głośniki Pioneer o mocy 40W RMS i dość mocno je katowałem (niekiedy cewki tak śmierdziały że nie dawało się wysiedzieć w aucie). Z racji że na tych głośnikach wcale mi nie zależało męczyłem je tak ze dwa lata i o dziwo nie spaliły się!
Jakie są wasze doświadczenia w tej materii? Sprawdzacie temperaturę magnesów po dłuższym graniu?
Proszę aby nie udzielać odpowiedzi typu "głośniki powinny być dwa razy mocniejsze od wzmacniacza" lub "ustaw gain na 50% i będzie OK"...
Do osób które spaliły głośnik/głośniki: sprawdzaliście temperaturę magnesów zaraz po spaleniu?
Ja ostatnio miałem głośniki Infinity (po 100W RMS) i praktycznie magnesy cały czas były ciepłe (cewek nie było czuć i praktycznie nie było słychać większych zniekształceń...).