Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wytrzymałość termiczna głośników

13 Sie 2007 00:26 1672 9
  • Poziom 19  
    Witam,
    chciałbym zapytać jakie macie sposoby na to jak nie spalić głośników w przypadku gdy moc wzmacniacza jest znacznie większa niż moc głośników.
    Ja zwykle sprawdzam temperaturę magnesów (do cewek trudniej się dostać...). Drugim sposobem jest węch (zwykle przegrzane cewki zaczynają śmierdzieć, chociaż różnie z tym bywa...).

    Jako ciekawostkę powiem że kiedyś miałem głośniki Pioneer o mocy 40W RMS i dość mocno je katowałem (niekiedy cewki tak śmierdziały że nie dawało się wysiedzieć w aucie). Z racji że na tych głośnikach wcale mi nie zależało męczyłem je tak ze dwa lata i o dziwo nie spaliły się!

    Jakie są wasze doświadczenia w tej materii? Sprawdzacie temperaturę magnesów po dłuższym graniu?

    Proszę aby nie udzielać odpowiedzi typu "głośniki powinny być dwa razy mocniejsze od wzmacniacza" lub "ustaw gain na 50% i będzie OK"...

    Do osób które spaliły głośnik/głośniki: sprawdzaliście temperaturę magnesów zaraz po spaleniu?

    Ja ostatnio miałem głośniki Infinity (po 100W RMS) i praktycznie magnesy cały czas były ciepłe (cewek nie było czuć i praktycznie nie było słychać większych zniekształceń...).
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 22  
    Cieżko stwierdzić kiedys spaliłem głośnik podłaczając go pod wzmacniacz, spalił się po 5 sekundach, lekka zaśmierdział i już potem nie wydał ani jednego dźwięku...:) Teraz mam wzmacniacz cos koło 1000rms i głośnik 400 i prawde powiedziawszy nie wiem ile idzie na niego mocy... Głośnik nieraz tak sie rozgrzewa ze jego kopułka (wklęsła) prawie parzy. Nieraz troche zaśmierdzi ale nie za mocno... Myślę że przy tym ustawieniu jakie mam to napewno dostaje te 400, może i nawet wiecej... Dlatego jak jeżdźe to staram sie nie słuchać długo na maxa tylko co jakiś czas ściszać. Reguły nie ma
  • Poziom 38  
    1. Zdrowy rozdadek
    2. Unikac pracy wzmacniacza na max-a czyli duze znieksztalcenia THD
    3. Sluchac czy cewka w glosniku nie wali o magnes...

    Innych metod raczej nie ma :)
  • Poziom 22  
    krzysiek90210 napisał:
    Witam,
    chciałbym zapytać jakie macie sposoby na to jak nie spalić głośników w przypadku gdy moc wzmacniacza jest znacznie większa niż moc głośników.


    Ciężko tu mówić żeby unikać zniekształceń wzmacniacza, bo wątpie by głośnik np (400w) pracujący na wzmacniaczu dajmy 1000w, wytrzymał długo jego maxymalną moc:) A z tą stukająca cewką to nie jest tak hop, ponieważ ciężko sprawić by głośnik znajdujący sie w dobrze wymierzonej obudowie kiedykolwiek tak "zastukał"
  • Poziom 38  
    tony_tr napisał:

    Ciężko tu mówić żeby unikać zniekształceń wzmacniacza, bo wątpie by głośnik np (400w) pracujący na wzmacniaczu dajmy 1000w, wytrzymał długo jego maxymalną moc:)


    Patrz punkt 1 :D
  • Poziom 19  
    tony_tr ja też mam taki sposób że jak chcę głośniej sobie pograć to co jakiś czas ściszam żeby cewki przestygły. Nie myślałem jednak że mogą osiągać aż taki wysokie temperatury że kopułki prawie parzą i że cewki nie przepalą się (dużo tu chyba zależy od marki przetwornika...). U mnie nie było jeszcze takiej sytuacji.

    W tym co napisał tplewa jest bardzo dużo prawdy. Maksymalne obroty wzmacniacza to zabójstwo dla głośników... szczególnie łatwo spalić w ten sposób wysokotonowce, ale i subwoofer też (ale w przypadku subwoofera to w tej sytuacji bardziej zagraża uszkodzenie mechaniczne wskutek przesterów niż termiczne, szczególnie gdy jest niski współczynnik tłumienia).

    Będę wdzięczny za kolejne wypowiedzi (szczególnie gdy dotyczą temperatury, gdyż mi chodzi głownie o uszkodzenie termiczne, czyli spalenie cewki).
  • Poziom 22  
    Ciężko też sie wypowiedzieć jaką temperaturę ma wtedy magnes ponieważ nikt chyba tak co chwile nie wykręca głośnika z obudowy, no chyba ze przez br można tam dostać się ręką. U mnie jest tak ze dajmy kciukiem to można sobie dotykać membrany ale jak odwroce rękę i dotykam zewnętrzną stroną dłoni to ciężko tak przytrzymać.
  • Poziom 19  
    tak z ciekawości zapytam, jaki tony_tr masz subwoofer...?
  • Poziom 38  
    Jesli chodzi o uszkodzenia termiczne to trudno cos w tej kwestji zrobic.
    Nie ma jakiejs metody (musial bys robic pomiar na uzwojeniu), inaczej caly zamysl idzie w las bo nie znasz wspolczynnika przenoszenia temperatury metalowych czesci glosnika. A nawet jak bys robil pomiar na cewce to musial bys znac max. temperature pracy dla izolacji przewodu itd.

    Kolejna sprawa to rozne konstrukcje glosnikow i roznie rozwiazane chlodzenie cewki. Pod tym katem ciekawie zrobione sa np. tweerery u-D ProX...

    Podsumowujac jak siadzie jakis down i bedzie krecil gala ile sie da to nic nie uchroni glosnika. Poprostu zdrowy rozsadek i wyczucie...
  • Poziom 22  
    Poprostu zdrowy rozsadek i wyczucie... No tez się z tym zgadzam.
    A ja mam głośnik Rainbow Hammer 12 Ma typowe chłodzenie cewki (otwór w magnesie) oraz jeszcze liczne wywietrzniki pod dolnym resorem a nad magnesem. Pzdr