Wiec witam. Po rozmrozeniu lodówka juz sie nie włączyła,sprawdzilem termostat (tzn zmostkowalem 3 kable) i efekt jest taki sam.Z agregatu dochodzi ciche buczenie,bez zadnych przerw i prób startowania i inych dzwieków.Termostat jest sprawny bo wystartowal w mojej drugiej lodówce polara.Czy to jest efekt uszkodzenia i padu spręzarki??
Ewentualnie co mam sprawdzic aby podac wiecej przydatnych w diagnozie informacji?
I przy okazji mam jeszcze jedno pytanie.Obie lodówki to polar jedna to ts246c a drugiej nazwy nie pamietam ale prawdopodobnie TS-136E.Same termostaty wygladaja tak samo wizualnie,jeden ma dluzsza kapilare od drugiego i ma tez inne pokretło,czyli jak mniemam inne funkcje,choc pasuje w obudowe.I tu moje niesmiale pytanie,czy mogoby byc tak ze dzialalby on w TS246c??
Po podlączeniu lodówka rusza ale nie chce ryzykowac uszkodzeniem czegos wiec go nie podpinałem na stale.
Ewentualnie co mam sprawdzic aby podac wiecej przydatnych w diagnozie informacji?
I przy okazji mam jeszcze jedno pytanie.Obie lodówki to polar jedna to ts246c a drugiej nazwy nie pamietam ale prawdopodobnie TS-136E.Same termostaty wygladaja tak samo wizualnie,jeden ma dluzsza kapilare od drugiego i ma tez inne pokretło,czyli jak mniemam inne funkcje,choc pasuje w obudowe.I tu moje niesmiale pytanie,czy mogoby byc tak ze dzialalby on w TS246c??
Po podlączeniu lodówka rusza ale nie chce ryzykowac uszkodzeniem czegos wiec go nie podpinałem na stale.
