Już od jakiegos czasu po włączeniu słychać było kręcące się wiatraki,pracujący dysk ale monitor sie nie włączał.Czasami komputer włączał sie raz na 5,10,15 razy ale kiedy już zaskoczył wszystko było ok.
W okolicy procesora jest bardzo dużo spuchniętych kondensatorów (ok.12).Czy to jest przyczyną?Dodam że po wyjęciu ram-u i karty graficznej nie słychać ciągłego pisku tak jak to powinno być a tylko szum wiatraków.Sprawdzałem na innym zasilaczu i jest to samo.
Reszta konfig.
Duron 850 ,512 DDR,GF2 MX400,zasilacz megabajt 350W
W okolicy procesora jest bardzo dużo spuchniętych kondensatorów (ok.12).Czy to jest przyczyną?Dodam że po wyjęciu ram-u i karty graficznej nie słychać ciągłego pisku tak jak to powinno być a tylko szum wiatraków.Sprawdzałem na innym zasilaczu i jest to samo.
Reszta konfig.
Duron 850 ,512 DDR,GF2 MX400,zasilacz megabajt 350W

