logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy synchronizacja stabilizatorów LM2670 jest konieczna przy połączeniu?

parafka 26 Wrz 2007 10:07 1966 7
REKLAMA
  • #1 4320600
    parafka
    Poziom 20  
    Posty: 587
    Pomógł: 11
    Ocena: 181
    Czy łącząc dwa stabilizatory imp. równolegle lub szeregowo musimy je synchronizować osobnym Clockiem? [np.LM2670]
    A co by było gdyby każdy puścić ze swoją częstotliwością?

    Synchronizacja jest "dobrym zwyczajem" czy jest ona wręcz konieczna
    by układ działał?


    Paweł
  • REKLAMA
  • #2 4321117
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 405
    A skąd w ogóle pomysł równoległego czy szeregowego łączenia?
  • REKLAMA
  • #3 4321521
    parafka
    Poziom 20  
    Posty: 587
    Pomógł: 11
    Ocena: 181
    Żeby uzyskać symetryczne zasilanie lub większą wydajność prądową.
    Układy galwanicznie rozdzielone.

    RoMan -pomóż plz
    Robiłeś coś z wykorzystaniem wejść SYNC.? (np.LM2670)

    Już od dawna chodzi za mną zasilacz warsztatowy.
    1. Chcę mieć dwa separowane źródła 5-25V i możliwość dowolnego łączenia zacisków.
    2. Musi być z.impulsowy aby nie robić piecyka.
    3. Prąd ok. 3A wystarczy -o ile będzie możliwość równoległego zasilania.
    4. Całość synchronizowana przebiegiem z procka.
    5. Napięcia ustawiane przez uP z dokł. 1V bez sp.zwrotn. aby nic nie oscylowało. Jak to zrobić? -Mam pomysła.

    -cały czas męczy mnie ta potrzeba synchronizowania, trochę komplikująca całość.
  • #4 4321710
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 405
    Ja bym przemyślał flybacki - masz pełną izolację na wtórnym a po stronie pierwotnej synchronizację. Regulację w zakresie 5-25V da się uzyskać już na wtórnym dodając potencjometr do dzielnika przy TL431.

    I w takim przypadku rzeczywiście synchronizacja jest wskazana ale raczej dobrze byłoby, gdyby zasilacze pracowały w przeciwfazie - czyli zewnętrzny generator + dzielnik /2 z dwoma wyjściami w przeciwfazie i dopiero stąd synchronizacja.

    Z drugiej strony - moc stosunkowo nieduża - można się pokusić na brak synchronizacji. Ja bym w ogóle zrobił to w dwóch odrębnych skrzyneczkach i się nie przejmował.

    Co do równoległego zasilania - trudne w praktycznej realizacji - zasilacze będą sobie trochę przeszkadzać nawzajem w stabilizacji.
  • REKLAMA
  • #5 4321921
    parafka
    Poziom 20  
    Posty: 587
    Pomógł: 11
    Ocena: 181
    "...Co do równoległego zasilania - trudne w praktycznej realizacji - zasilacze będą sobie trochę przeszkadzać nawzajem w stabilizacji....''

    Na wyjściu każdego stab. będzie dławik (skorzystam z jego rezystancji) oraz dioda Schotky.
    Zakładam, że uda mi się ustawiać równe napięcia wy. bo inaczej to d...
  • REKLAMA
  • #6 4322160
    trol.six
    Poziom 31  
    Posty: 1650
    Pomógł: 151
    Ocena: 381
    Jak nie będziesz wymagał zbyt dużej jakości stabilizacji to można bez problemu podłączyć dwa równolegle. Im większa wartość dokładności stabilizowanego napięcia tym gorzej dla stabilnej pracy przetwornic.
  • #8 4322231
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 405
    Tu nie chodzi o skok ustawienia napięcia ale czułość stabilizacji. Dobrze byłoby, gdyby zastosować układ totalnie zwarcioodporny (seria LM267x raczej taka jest) - wtedy zasilacz ustawiony na wyższe napięcie daje z siebie wszystko a ten na niższe resztę. Tylko trzeba uważać, żeby nie ustawić za wysokiego napięcia na którymkolwiek z nich, bo wtedy po zmniejszeniu obciążenia napięcie podskoczy do ustawionego wyżej.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy konieczności synchronizacji stabilizatorów impulsowych LM2670 przy ich łączeniu równoległym lub szeregowym. Synchronizacja za pomocą osobnego sygnału zegarowego (Clock) jest wskazana, zwłaszcza gdy układy mają pracować w przeciwfazie, co minimalizuje wzajemne zakłócenia. W praktyce jednak, przy niewielkiej mocy i umiarkowanych wymaganiach stabilizacji (np. krok regulacji 1V), można zrezygnować z synchronizacji, choć równoległe łączenie stabilizatorów jest trudne ze względu na ryzyko wzajemnego zakłócania się układów. Zaleca się stosowanie dławików i diod Schottky na wyjściu każdego stabilizatora, co poprawia stabilność pracy. Układy z serii LM267x są stosunkowo odporne na zwarcia, co pozwala na ustawienie jednego stabilizatora na wyższe napięcie, a drugiego na niższe, aby dzieliły obciążenie. Alternatywnie proponowane jest zastosowanie przetwornic flyback z izolacją galwaniczną i regulacją na wtórnym, gdzie synchronizacja jest bardziej uzasadniona. Całość ma służyć jako zasilacz warsztatowy o napięciu 5-25V i prądzie około 3A, z możliwością łączenia zacisków i sterowaniem mikrokontrolerem.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA