Witam

Kurgan01
Zanim zaczniesz batalie sądową warto najpierw wszystko opisać i wysłać pismo do producenta i odczekać co odpowie ponieważ:
1) Do sądzenia się masz
zawsze prawo pytanie tylko czy masz na to czas a przede wszystkim dużo pieniędzy i nerwów.
2) Sprawy sadowe trwają lata a przez ten czas jako dowód w sprawie trzeba trzymać sprzęt.
3) Koncerny mają dobrych prawników i na pewno dużo więcej kasy na nich niż my.
4) Dostając wszelkie certyfikaty wykonują różne badania o których ty czy my nawet nie wiemy i nimi się będą podpierać. Na przykład badania głośności są robione w komorach akustycznych i jeżeli chrupanie nie przekracza ustalonych dB to jest wszystko w porządku. Jak sprawdzą twój sprzęt i będzie dobrze to do rachunku za proces dostaniesz jeszcze około minimum 1500 pln za takie badanie + transport + biegły sądowy (a znam taki przypadek).
5) Producent wytoczy argument ze na przykład na 10000 wyprodukowanych sztuk tylko 5 osobom się coś niepodobna więc nie jest to regułą i zdziwiacie.
6) Zgodnie z przepisami producent daje ci gwarancje na poprawne działanie sprzętu na okres określony w gwarancji. Po niej musisz sobie radzić sam. Czyli w uproszczeniu jak coś padnie dzień po gwarancji to nic ci się od niego nie należy. Oczywiście możesz jechać z tytułu wad ukrytych ale patrz punkty powyżej. Nawet jak by ci się udało wygrać to tylko twój zysk i nic to nie zmieni. Czasem jednak nawet po skończeniu gwarancji producenci idą klientom na rękę i wykonują jakieś naprawy nieodpłatnie. Więc najpierw napisz pismo do przedstawicielstwa.
7) Za produkcje sprzętu gorszej jakości tak naprawdę jesteśmy odpowiedzialni my kupujący. Chcemy kupować coraz tańszy i ładniejszy produkt to go dostajemy. Popierając wojnę cenową tak naprawdę sami walnęliśmy sobie gola. Kiedyś sprzęt pracował 20-30 teraz 8-10 i niema to znaczenia czy jest to lodówka za 600 złotych, telewizor za 3000 czy samochód.