Chociaż minęło sporo czasu od napisania mojego postu powracam do tematu ze względu na to, że jeden z kolegów zwrócił się do mnie z pytaniem czy sobie poradziłem z tą pralką i z tym problemem. Otóż tak naprawiłem tę pralkę. Zamieszczam ten przypadek w poście bo być może komuś przyda się ta informacja. U mnie był uszkodzony przekaźnik, który współpracuje z blokadą drzwi, były też wypalone ścieżki na płytce w miejscu gdzie ten przekaźnik jest przylutowany. Ale problem przy naprawie polega na tym aby ten przekaźnik zlokalizować. Jest to jeden z dwóch czarnych ,które są blisko siebie /tak było u mnie/ .U mnie było czuć swąd ,ale można sprawdzić po przewodach idących z blokady drzwi. To połowa sukcesu, teraz trzeba wydłubać galaretowatą izolację ,którą sowicie jest zalany cały panel /to od strony elementów/ pozostaje druga strona płytki z drukiem. I tu jest największy problem bo wszystko jest w plastikowej nierozbieralnej obudowie. Co zrobić - trzeba delikatnie nawiercić otwory w plastiku z wyczuciem /ale bez obaw między plastikiem a płytką jest ok. 3 - 5 mm takiej samej izolacji galaretowatej/ .Otwór może być różnej wielkości w zależności od potrzeby. I to wszystko ,dokonujemy naprawy a potem wszystko dobrze izolujemy np. jakimś lakierem. Mi się udało pralka chodzi już 4 m-ce. Oszczędności jakieś 500 zł. Pozdrawiam i powodzenia !!!