W mojej pralce w spalił się programator. Wymieniłem na nowy. Połączenia dwa razy sprawdzane - raczej nie ma mowy o pomyłce.
Wypaliły się również styki w ograniczniku temperatury, w dolnej części bębna (TZ1-2). Wymieniony, chociaż oryginalny miał zakres 35/20 stopni a nowy 50/20 stopni - jednak w tej sytuacji to nie powinno mieć znaczenia (a może się mylę).
Kondensator rozruchowy też przy okazji poszedł - wymieniony.
Blokada pozystorowa zmostkowana.
Teraz jest problem: nie działa silnik programatora - tzn. programator się nie obraca. Poza tym pralka normalnie pobiera wodę, wypompowuje, obraca bęben i wiruje. Nie grzeje wody.
Czy zastosowanie złego ogranicznika temperatury może powodować takie objawy? Co ciekawe stary i nowy, mają takie same oznaczenia, tylko inny zakres temperatury. Co może być jeszcze uszkodzone? Termostat? Grzałka? Ustawienie termostatu na 0 (S) nie daje żadnych zmian.
Wypaliły się również styki w ograniczniku temperatury, w dolnej części bębna (TZ1-2). Wymieniony, chociaż oryginalny miał zakres 35/20 stopni a nowy 50/20 stopni - jednak w tej sytuacji to nie powinno mieć znaczenia (a może się mylę).
Kondensator rozruchowy też przy okazji poszedł - wymieniony.
Blokada pozystorowa zmostkowana.
Teraz jest problem: nie działa silnik programatora - tzn. programator się nie obraca. Poza tym pralka normalnie pobiera wodę, wypompowuje, obraca bęben i wiruje. Nie grzeje wody.
Czy zastosowanie złego ogranicznika temperatury może powodować takie objawy? Co ciekawe stary i nowy, mają takie same oznaczenia, tylko inny zakres temperatury. Co może być jeszcze uszkodzone? Termostat? Grzałka? Ustawienie termostatu na 0 (S) nie daje żadnych zmian.