logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Opinie o impulsowym zasilaczu regulowanym 0-30V/5A z mikroprocesorem

meteor77 05 Gru 2007 21:16 13761 8
REKLAMA
  • #1 4555801
    meteor77
    Poziom 16  
    Posty: 238
    Pomógł: 1
    Ocena: 120
    Witam !!!

    Chętnie wysłucham wszelkich opinii na temat wykonania impulsowego laboratoryjnego zasilacza regulowanego, z regulacją napięcia i prądu. Zarówno te od 0 do 30V/5A jak i na większe i mniejsze napięcia.
    Interesuje mnie wszystko, od najprostszych, na kilku tranzystorach, do najbardziej zaawansowanych. Najbardziej jestem zainteresowany takimi rozwiązaniami które w prosty sposób można adaptować do techniki mikroprocesorowej i w ten sposób uzyskać możliwość sterowania pracą zasilacza. Druga sprawa to odczyt bieżących parametrów. A jeśli to wszystko razem - i sterowanie napięcie i prądem i odczyt bieżącego napięcia i prądu równocześnie przez ten sam procesor i względem tej samej masy to jak to zrobić?

    Proszę o wypowiedzi i najchętniej linki lub schematy ideowe.

    Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi !!!
  • REKLAMA
  • #2 4556104
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 405
    Pracuję właśnie nad takim zasilaczem. Od 0 (powiedzmy, że 1) - 30V i prąd maksymalny mocno zależny od napięcia wyjściowego - przy 30V 3A ale przy 5V ponad 10A.

    Zasilanie 10-17V - czyli np. akumulator 12V lub transformator 12V AC z mostkiem i kondensatorem, konfiguracja SEPIC, kontroler UC3843A.

    Sterowanie napięciem wyjściowym - potencjometr 10-obrotowy lub wejście sterujące napięcie 0-5V - można wtedy użyć DACa na przykład.

    Ot, taki uniwersalny moduł zasilacza impulsowego do wykorzystania jako warsztatowy, ładowarka uniwersalna czy też (o co często byłem pytany) - jako ładowarka zasilana z baterii słonecznych 30-100W 17V.

    To co istotne: tak naprawdę nie da się z zasilacza czysto impulsowego uzyskać pełnego zakresu regulacji prądu i napięcia. Przy niskich napięciach wyjściowych na wyjściu pojawiają się silne pulsacje. Układy ograniczenia prądowego po stronie wtórnej przetwornicy wprowadzają dodatkowe bieguny w charakterystyce i istnieje duże zagrożenie przejścia do pracy bang-bang (czyli przetwornicy pracującej paczkami dużej mocy zamiast zmniejszonego do minimum wypełnienia).
    Chcąc zrobić zasilacz laboratoryjny o naprawdę dobrych parametrach, trzeba zrobić hybrydę szeregową, o której pisałem w wątku o low-drop. To zapewni poprawna pracę przy niskich napięciach i prądach.
  • REKLAMA
  • #3 4556149
    meteor77
    Poziom 16  
    Posty: 238
    Pomógł: 1
    Ocena: 120
    Witam!
    To jest dokładnie to co mnie interesuje. Może jakiś schemat można by było zobaczyć? Może i dam się przekonać do wyższości Świat Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocnymi czyli do wyższości zasilaczy impulsowych nad zasilaczami liniowymi.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #4 4556242
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 405
    Oj, Ty chyba nie robisz tego z czysto akademickiego zainteresowania a chcesz się trochę pokłócić...

    Jedyną zaletą tego, konkretnego rozwiązania będzie wysoka sprawność. Jeśli liczysz na to, że będzie to wzorcowy układ do zasilania urządzeń krótkofalarskich, to się grubo mylisz - taki zasilacz projektuje się zupełnie inaczej.

    Schemat? Nie tak szybko. Będzie zrobiony prototyp, odpowiednie zastrzeżenia i rozpoczęta produkcja - opublikuję. Na razie nie mam zamiaru podcinać gałęzi, na której siedzę i udostępniać projekt konkurencji ;-P
  • REKLAMA
  • #5 4557626
    meteor77
    Poziom 16  
    Posty: 238
    Pomógł: 1
    Ocena: 120
    Witam!
    Obserwując różne wypowiedzi na temat laboratoryjnych zasilaczy regulowanych wykonanych w technice liniowej i technice impulsowej doszedłem do wniosku, że się myliłem broniąc niepotrzebnie zasilaczy liniowych.

    Rzeczywiście, zasilacze impulsowe mają miażdżącą przewagę pod każdym względem:

    1. Sprawność - bezdyskusyjna, (myślałem, że w zasilaczu laboratoryjnym jest to bez większego znaczenia, bo przecież w praktyce bardzo rzadko sięgamy po maksymalne wartości prądu, a jeśli tak to na stosunkowo krótki czas, w pozostałych 99,8% czasu zasilacz pracuje na obciążeniu prądem jałowym);
    2. Możliwość uzyskania dużych prądów bez praktycznie żadnych strat mocy, żałosne 5A w zasilaczach liniowych może wielokrotnie zwiększone;
    3. Super stabilna praca, bez wzbudzeń itp.
    4. Minimalnie większa ilość elementów zasilacza impulsowego jest nagradzana lepszymi osiągami;
    5. Zakłócenia praktycznie nie są zauważalne ani mierzalne, to jakiś mit, a jeśli się pojawią to łatwo je zlikwidować.
    6. Każdy, nawet początkujący z łatwością poradzi sobie z budową zasilacza laboratoryjnego w technice impulsowej;
    7. Mniejszy ciężar, koszt, mniejsza obudowa, łatwy dostęp do elementów, powtarzalność, niezawodność w pracy, w każdej szufladzie znajdziemy prawie wszystkie niezbędne elementy, itd;
    8. Praktycznie zero potrzebnych specjalistycznych przyrządów, każdy uczeń technikum z miernikiem uniwersalnym za 16zł z łatwością przebrnie przez problemy związane z budową, których właściwie nie ma;
    9. Oszczędność na przewodach połączeniowych, bo wszystko jest zintegrowane, nie potrzeba żadnych olbrzymich radiatorów, żadnych długich przewodów połączeniowych;
    11. Wspaniała praca z każdym rodzajem obciążenia szczególnie pobierającego prąd w sposób impulsowy (brak długich połączeń).


    Może wymyślę jeszcze kilka punktów zebranych z różnych wypowiedzi, wychwalających niewątpliwie wszystkie zalety zasilaczy impulsowych. Przy nich liniowe są bez żadnych szans!
    Postanowiłem zapomnieć o zasilaczach liniowych, zrobię sobie ekstra zasilacz laboratoryjny w technice impulsowej. Proszę tylko o pomoc -mam małe doświadczenie proszę o chociaż jeden schemat lub link ze schematem.

    Brak konkretnego przynajmniej jednego schematu oznaczać będzie, że wszystkie wyżej wymienione zalety to bzdury i pozostanę wierny konstrukcjom zasilaczy laboratoryjnych z regulacją od 0 do 30V dla napięcia i od 0 do 5A wykonywanych w technice liniowej, w szczególności z najnowszymi osiągnięciami z techniki LOW DROP a ci którzy je tak zachwalają nie wiedzą co piszą, myląc ogólniki ze specjalistycznym zastosowaniem.

    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #6 4557725
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 405
    Teraz uprawiasz totalną demagogię i czysty trolling.

    Napisałem wyraźnie w ostatnim akapicie postu z 5 grudnia 2007, z godz. 22:12, czego się nie da przeskoczyć i jak należy to zrobić, żeby było dobrze.

    Pomiędzy Twoimi rozwiązaniami low-drop a skomplikowanym laboratoryjnym zasilaczem impulsowym istnieje całe mnóstwo _poprawnych_ rozwiązań tego problemu.

    Wielokrotnie na pytania z tego forum, o impulsowy zasilacz laboratoryjny odpowiadałem, że się nie da pogodzić ani regulacji napięcia od zero do pełnego ani regulacji prądu od zera do pełnego w czysto impulsowym zasilaczu. Bo się nie da i koniec.

    Widzę, że nie w smak Ci to, jak zostały wytknięte rażące błędy w Twoim zasilaczu i postanowiłeś wciągnąć dyskutantów w pyskówkę. Nieładnie.
  • #7 4616795
    ronwald
    Poziom 27  
    Posty: 876
    Pomógł: 85
    Ocena: 68
    Zasilacz impulsowy z regulacją od zera Uo i Io da się zrobić ! Najpierw wskażę literaturę ; K.Billings "Switchmode Power Supply Handbook" a teraz się pochwalę; wykonałem zasilacz impulsowy regulowany o następujacych parametrach; regulacja napięcia wyjściowego od 0-150 [V] , regulacja prądu od 0 - 30 [A]. Układ zbudowano w oparciu o przetwornicę półmostkową . Całość pracuje w układzie nadążnym przetwornica + stabilizator liniowy.
  • #8 4616850
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 405
    Na litość! Stale trąbię, że jedynym rozwiązaniem jest właśnie taki układ.
    Choćby tu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic886726-30.html#4612476
  • REKLAMA
  • #9 4654863
    meteor77
    Poziom 16  
    Posty: 238
    Pomógł: 1
    Ocena: 120
    Witam!
    Proponuję zapoznać się z tym co jest napisane pod tym linkiem:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic886726-30.html#4653369
    Moim zdaniem to jest właściwe rozwiązanie problemu konstrukcji wysoko sprawnego zasilacza laboratoryjnego z regulacją od 0 do np. 30 a nawet 500V (wartość napięcia wyjściowego jest najczęściej ograniczana do wartości bezpiecznych dla użytkownika, czyli maksymalnie 48V DC). Prąd wyjściowy jest związany z maksymalnym napięciem wyjściowym - im większe napięcie tym mniejszy prąd. Nie ma tu rozwiązań znanych w technice impulsowej a sprawność energetyczna jest porównywalna i również bardzo wysoka!
    Nie ma żadnego uzasadnienia aby budować bardzo rozbudowane "hybrydy" jeśli są znane dużo prostsze i łatwiejsze w realizacji inne, nie impulsowe rozwiązania. Obowiązkowo należy użyć z takim zapałem negowane zasilacze regulowane typu LOW DROP, bez względu na ich konstrukcje a tym bardziej autora tych konstrukcji!
    Zasilacze regulowane o niskich stratach to i prostota i łatwość konstrukcji oraz nieosiągalne dla zasilaczy impulsowych parametry stabilizacji, zero zakłóceń itd.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński

    P.S. Spodziewam się ostrej krytyki bo to nowe i świeże spojrzenie na stare i znane problemy.

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Zamiast krytyki - temat zamykam.
    Ten oraz poprzedni post odbiegają od tematu.
    Nastąpiło rażące naruszenie zasad netykiety i tym samym p.10.8 regulaminu.
    Oczywiście chodzi o: http://pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
    Ostrzeżenie.
    Temat powinien mieć całkowicie inny tytuł, treść i formę.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy impulsowych zasilaczy laboratoryjnych regulowanych w zakresie 0-30V/5A oraz innych wariantów napięć i prądów. Wskazano, że zasilacze impulsowe cechują się wysoką sprawnością, możliwością uzyskania dużych prądów przy minimalnych stratach mocy oraz stabilną pracą, jednak mają ograniczenia w pełnej regulacji napięcia i prądu od zera do pełnej wartości ze względu na pulsacje i charakterystykę układów ograniczenia prądowego. Proponowane rozwiązania obejmują układy z kontrolerem UC3843A, konfigurację SEPIC, sterowanie napięciem za pomocą potencjometru lub sygnału 0-5V (DAC), a także hybrydowe konstrukcje łączące przetwornicę impulsową z liniowym stabilizatorem, co pozwala na regulację od zera do wysokich wartości napięcia i prądu. Wskazano literaturę K. Billingsa „Switchmode Power Supply Handbook” jako źródło wiedzy. Podkreślono, że zasilacze impulsowe można łatwo adaptować do sterowania mikroprocesorowego, umożliwiając jednoczesny pomiar i regulację napięcia oraz prądu względem wspólnej masy. Dyskusja zawiera również krytykę i wyjaśnienia dotyczące ograniczeń czysto impulsowych rozwiązań oraz zalety stosowania zasilaczy typu LOW DROP jako alternatywy o wysokiej sprawności i prostszej konstrukcji.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA