Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Impulsowy Laboratoryjny zasilacz regulowany.

meteor77 05 Dec 2007 21:16 13305 8
Altium Designer Computer Controls
  • #1
    meteor77
    Level 16  
    Witam !!!

    Chętnie wysłucham wszelkich opinii na temat wykonania impulsowego laboratoryjnego zasilacza regulowanego, z regulacją napięcia i prądu. Zarówno te od 0 do 30V/5A jak i na większe i mniejsze napięcia.
    Interesuje mnie wszystko, od najprostszych, na kilku tranzystorach, do najbardziej zaawansowanych. Najbardziej jestem zainteresowany takimi rozwiązaniami które w prosty sposób można adaptować do techniki mikroprocesorowej i w ten sposób uzyskać możliwość sterowania pracą zasilacza. Druga sprawa to odczyt bieżących parametrów. A jeśli to wszystko razem - i sterowanie napięcie i prądem i odczyt bieżącego napięcia i prądu równocześnie przez ten sam procesor i względem tej samej masy to jak to zrobić?

    Proszę o wypowiedzi i najchętniej linki lub schematy ideowe.

    Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi !!!
  • Altium Designer Computer Controls
  • #2
    -RoMan-
    Level 42  
    Pracuję właśnie nad takim zasilaczem. Od 0 (powiedzmy, że 1) - 30V i prąd maksymalny mocno zależny od napięcia wyjściowego - przy 30V 3A ale przy 5V ponad 10A.

    Zasilanie 10-17V - czyli np. akumulator 12V lub transformator 12V AC z mostkiem i kondensatorem, konfiguracja SEPIC, kontroler UC3843A.

    Sterowanie napięciem wyjściowym - potencjometr 10-obrotowy lub wejście sterujące napięcie 0-5V - można wtedy użyć DACa na przykład.

    Ot, taki uniwersalny moduł zasilacza impulsowego do wykorzystania jako warsztatowy, ładowarka uniwersalna czy też (o co często byłem pytany) - jako ładowarka zasilana z baterii słonecznych 30-100W 17V.

    To co istotne: tak naprawdę nie da się z zasilacza czysto impulsowego uzyskać pełnego zakresu regulacji prądu i napięcia. Przy niskich napięciach wyjściowych na wyjściu pojawiają się silne pulsacje. Układy ograniczenia prądowego po stronie wtórnej przetwornicy wprowadzają dodatkowe bieguny w charakterystyce i istnieje duże zagrożenie przejścia do pracy bang-bang (czyli przetwornicy pracującej paczkami dużej mocy zamiast zmniejszonego do minimum wypełnienia).
    Chcąc zrobić zasilacz laboratoryjny o naprawdę dobrych parametrach, trzeba zrobić hybrydę szeregową, o której pisałem w wątku o low-drop. To zapewni poprawna pracę przy niskich napięciach i prądach.
  • #3
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    To jest dokładnie to co mnie interesuje. Może jakiś schemat można by było zobaczyć? Może i dam się przekonać do wyższości Świat Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocnymi czyli do wyższości zasilaczy impulsowych nad zasilaczami liniowymi.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • Altium Designer Computer Controls
  • #4
    -RoMan-
    Level 42  
    Oj, Ty chyba nie robisz tego z czysto akademickiego zainteresowania a chcesz się trochę pokłócić...

    Jedyną zaletą tego, konkretnego rozwiązania będzie wysoka sprawność. Jeśli liczysz na to, że będzie to wzorcowy układ do zasilania urządzeń krótkofalarskich, to się grubo mylisz - taki zasilacz projektuje się zupełnie inaczej.

    Schemat? Nie tak szybko. Będzie zrobiony prototyp, odpowiednie zastrzeżenia i rozpoczęta produkcja - opublikuję. Na razie nie mam zamiaru podcinać gałęzi, na której siedzę i udostępniać projekt konkurencji ;-P
  • #5
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Obserwując różne wypowiedzi na temat laboratoryjnych zasilaczy regulowanych wykonanych w technice liniowej i technice impulsowej doszedłem do wniosku, że się myliłem broniąc niepotrzebnie zasilaczy liniowych.

    Rzeczywiście, zasilacze impulsowe mają miażdżącą przewagę pod każdym względem:

    1. Sprawność - bezdyskusyjna, (myślałem, że w zasilaczu laboratoryjnym jest to bez większego znaczenia, bo przecież w praktyce bardzo rzadko sięgamy po maksymalne wartości prądu, a jeśli tak to na stosunkowo krótki czas, w pozostałych 99,8% czasu zasilacz pracuje na obciążeniu prądem jałowym);
    2. Możliwość uzyskania dużych prądów bez praktycznie żadnych strat mocy, żałosne 5A w zasilaczach liniowych może wielokrotnie zwiększone;
    3. Super stabilna praca, bez wzbudzeń itp.
    4. Minimalnie większa ilość elementów zasilacza impulsowego jest nagradzana lepszymi osiągami;
    5. Zakłócenia praktycznie nie są zauważalne ani mierzalne, to jakiś mit, a jeśli się pojawią to łatwo je zlikwidować.
    6. Każdy, nawet początkujący z łatwością poradzi sobie z budową zasilacza laboratoryjnego w technice impulsowej;
    7. Mniejszy ciężar, koszt, mniejsza obudowa, łatwy dostęp do elementów, powtarzalność, niezawodność w pracy, w każdej szufladzie znajdziemy prawie wszystkie niezbędne elementy, itd;
    8. Praktycznie zero potrzebnych specjalistycznych przyrządów, każdy uczeń technikum z miernikiem uniwersalnym za 16zł z łatwością przebrnie przez problemy związane z budową, których właściwie nie ma;
    9. Oszczędność na przewodach połączeniowych, bo wszystko jest zintegrowane, nie potrzeba żadnych olbrzymich radiatorów, żadnych długich przewodów połączeniowych;
    11. Wspaniała praca z każdym rodzajem obciążenia szczególnie pobierającego prąd w sposób impulsowy (brak długich połączeń).


    Może wymyślę jeszcze kilka punktów zebranych z różnych wypowiedzi, wychwalających niewątpliwie wszystkie zalety zasilaczy impulsowych. Przy nich liniowe są bez żadnych szans!
    Postanowiłem zapomnieć o zasilaczach liniowych, zrobię sobie ekstra zasilacz laboratoryjny w technice impulsowej. Proszę tylko o pomoc -mam małe doświadczenie proszę o chociaż jeden schemat lub link ze schematem.

    Brak konkretnego przynajmniej jednego schematu oznaczać będzie, że wszystkie wyżej wymienione zalety to bzdury i pozostanę wierny konstrukcjom zasilaczy laboratoryjnych z regulacją od 0 do 30V dla napięcia i od 0 do 5A wykonywanych w technice liniowej, w szczególności z najnowszymi osiągnięciami z techniki LOW DROP a ci którzy je tak zachwalają nie wiedzą co piszą, myląc ogólniki ze specjalistycznym zastosowaniem.

    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #6
    -RoMan-
    Level 42  
    Teraz uprawiasz totalną demagogię i czysty trolling.

    Napisałem wyraźnie w ostatnim akapicie postu z 5 grudnia 2007, z godz. 22:12, czego się nie da przeskoczyć i jak należy to zrobić, żeby było dobrze.

    Pomiędzy Twoimi rozwiązaniami low-drop a skomplikowanym laboratoryjnym zasilaczem impulsowym istnieje całe mnóstwo _poprawnych_ rozwiązań tego problemu.

    Wielokrotnie na pytania z tego forum, o impulsowy zasilacz laboratoryjny odpowiadałem, że się nie da pogodzić ani regulacji napięcia od zero do pełnego ani regulacji prądu od zera do pełnego w czysto impulsowym zasilaczu. Bo się nie da i koniec.

    Widzę, że nie w smak Ci to, jak zostały wytknięte rażące błędy w Twoim zasilaczu i postanowiłeś wciągnąć dyskutantów w pyskówkę. Nieładnie.
  • #7
    ronwald
    Level 27  
    Zasilacz impulsowy z regulacją od zera Uo i Io da się zrobić ! Najpierw wskażę literaturę ; K.Billings "Switchmode Power Supply Handbook" a teraz się pochwalę; wykonałem zasilacz impulsowy regulowany o następujacych parametrach; regulacja napięcia wyjściowego od 0-150 [V] , regulacja prądu od 0 - 30 [A]. Układ zbudowano w oparciu o przetwornicę półmostkową . Całość pracuje w układzie nadążnym przetwornica + stabilizator liniowy.
  • #9
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Proponuję zapoznać się z tym co jest napisane pod tym linkiem:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=4653369#4653369
    Moim zdaniem to jest właściwe rozwiązanie problemu konstrukcji wysoko sprawnego zasilacza laboratoryjnego z regulacją od 0 do np. 30 a nawet 500V (wartość napięcia wyjściowego jest najczęściej ograniczana do wartości bezpiecznych dla użytkownika, czyli maksymalnie 48V DC). Prąd wyjściowy jest związany z maksymalnym napięciem wyjściowym - im większe napięcie tym mniejszy prąd. Nie ma tu rozwiązań znanych w technice impulsowej a sprawność energetyczna jest porównywalna i również bardzo wysoka!
    Nie ma żadnego uzasadnienia aby budować bardzo rozbudowane "hybrydy" jeśli są znane dużo prostsze i łatwiejsze w realizacji inne, nie impulsowe rozwiązania. Obowiązkowo należy użyć z takim zapałem negowane zasilacze regulowane typu LOW DROP, bez względu na ich konstrukcje a tym bardziej autora tych konstrukcji!
    Zasilacze regulowane o niskich stratach to i prostota i łatwość konstrukcji oraz nieosiągalne dla zasilaczy impulsowych parametry stabilizacji, zero zakłóceń itd.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński

    P.S. Spodziewam się ostrej krytyki bo to nowe i świeże spojrzenie na stare i znane problemy.

    Moderated By Mirek Z.:

    Zamiast krytyki - temat zamykam.
    Ten oraz poprzedni post odbiegają od tematu.
    Nastąpiło rażące naruszenie zasad netykiety i tym samym p.10.8 regulaminu.
    Oczywiście chodzi o: http://pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
    Ostrzeżenie.
    Temat powinien mieć całkowicie inny tytuł, treść i formę.