logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Corolla '99 1.3 4E-FE nierówne wolne obroty na LPG

noxious 11 Gru 2007 13:18 4074 2
REKLAMA
  • #1 4575894
    noxious
    Poziom 11  
    Posty: 5
    Witam,
    Sytuacja wygląda następująco: samochód Corolla '99 1.3 4E-FE, przebieg w chwili zakładania instalacji 62500 km (200% autentyczny), instalacja taka: http://91.192.224.179/~autogazczech/pl/index.php?option=com_content&task=view&id=19&Itemid=22 z reduktorem AT-09, listwa wtryskiwaczy Valteka. Na gazie przejechane ok. 6,5 tys km. Problem jest z wolnymi obrotami :( W sobotę odebrałem samochód z kolejnej regulacji instalki - ale pod tym względem żadnej poprawy. Ba, wydaje mi się że jest nawet gorzej. Czyli po solidnym rozgrzaniu (tak ze 20 - 30 km jazdy po mieście - bez korków ale tak od swiateł od świateł lub krócej ale w korku) wolne obroty na gazie mocno falują. Mocno, czyli w przedziale 400-1000 obr, czasami spadają niżej. Zdarza się też że silnik zgaśnie. Na benzynie wszystko jest OK.
    Ogólnie wygląda na to, że kiedy coś pod maską się nagrzeje/rozgrzeje mocniej, to zaczynają się problemy. A, i jeszcze jedna rzecz - jesli jadę wolno np. tocząc się wolno na dwójce w korku, tak bez wciskania gazu i nagle wcisne mocniej pedał to najpierw jest szarpnięcie a dopiero potem samochód zaczyna przyspieszać. Tak jest tylko na gazie, na benzynie samochód przyspiesza od razu bez dodatkowych "atrakcji". Może to będzie jakaś wskazówka.
    Świece mają przejechane ok. 18 tys. (DENSO takie jak w instr.), kable są od nowości te same. Ważne może być to, że przed samym założeniem gazu wydmuchało sondę lambda z kolektora. W takim stanie oddałem samochód do gazownika (będąc zresztą przekonany, że to problem z wydechem - odgłosy były jednoznaczne). On to zrobił (to znaczy władował sondę na miejsce i uszczelnił czy coś tam, ale jak odbierałem furę, to mówił że są wydłużone czasy wtrysku benzyny. I przez to może głupieć komp od gazu. Zalecił pojeździć na początek na Pb - co też czyniłem przez jakieś 150 następnych km.
    Ma ktoś pomysł o co chodzi?? Zaczynam mieć już dość jeżdżenia do gazownika. Może ktoś poleci jakiś porządny warsztat gdzie mi to wyregulują? Może wypadałoby przebadać dobrze sondę lambda? Znacie dobry warsztat w Wawie (ewentualnie okolicach) który to zrobi?
  • REKLAMA
  • #2 4577449
    fioletowy
    Poziom 12  
    Posty: 104
    Ocena: 12
    Ja stawiam na problem z dawkowaniem gazu, i mam na myśli wtryskiwacze jako główny problem w połączeniu z ciśnieniem gazu na listwie wtryskiwaczy, do tego kwestia ustawienia mapy wtrysków komputera gazowego.
    Zrobienie tego to obowiązek gazownika który zakładał instalacje i nie daj sobie wciskać ciemnoty w rodzaju świece, kable WN, itp. które mają na celu zniechęcenie klienta, z obserwacji widzę że większość gazowników nie ma pojęcia co robi, działają na zasadzie "a może się uda".
  • #3 4578290
    noxious
    Poziom 11  
    Posty: 5
    OK, dzięki za radę. Może dodam jeszcze trochę więcej historii dotyczącej dotychczasowych prób regulowania instalacji. 1 raz: problem wolne obroty. Działania: regulacja mapy wtrysków, ale bez jeżdżenie samochodem. Wynik: falowanie nie zniknęło ale znacznie się zmniejszyło. Niestety po regulacji spalanie gazu skoczyło do 12 litrów w mieście, w trasie absolutne minimum to 9,3. 2 regulacja to wymiana dysz wtryskiwaczy na mniejsze i regulacja mapy (też bez jeżdżenia - mimo że specjalnie zostawiałem samochód na cały dzień :( ). Efekt: spalanie spadło, wolne obroty to znowu porażka. 3 regulacja: podłączenie do kompa, bez jeżdżenia, znowu czary z mapą wtrysków. Efekt: falowanie na krótki czas zniknęło. Ale tylko na krótko... 4 regulacja (i ostatnia jak na razie): ustawianie mapy wtrysków w czasie jazdy. Efekt: poprawiona "dziura w mocy" przy niskich obrotach, która to pojawiła się w międzyczasie. Falowanie wolnych obrotów zostało :(.
    Co do wciskania ciemnoty to na szczęście nie jest tak źle: gazownik sam stwierdził, że ten problem to nie wina kabli. Ale "a może się uda" chyba jednak obowiązuje :(.
    Aha, przez moment wydawało mi się, że falowanie powiększa się wraz z ubywaniem gazu ze zbiornika (czyli zmniejszaniem ciśnienia w układzie - jeśli dobrze kombinuje). Ta teoria upadła po kilku tankowaniach ale do czego zmierzam - gazownik, kiedy mu powiedziałem o tych podejrzeniach, sprawdził i pokazał mi na podłączonym kompie jak zmienia się ciśnienie gazu w układzie wraz ze wzrostem obrotów silnika - nie spadało poniżej 1 (bara?? - sorry, ale nie mam zupełnie pojęcia jakie tam są jednostki).
REKLAMA