Odgrzewam temat, żeby nie śmiecić. Po chwili euforii, że w ogóle mam gaz , zaczęły się schody:
Przypomnę fakty: silnik vw 1.3 nz 55 km wielopunkt, instalka na razie z registrem i minilambdą jako emulator

, mieszalnik fi 30mm przed przepływomierzem, parownik lovato pneumatic
kłopot: pneumatyczne lovato nie daje się regulować. Jako, że reduktor ma tylko 1 pokrętło -chyba czułość, to albo zalewa go na wolnych i jest góra, albo po przestawieniu są wolne i na górze dramatycznie ubogo (odpada- moje zawory !!!) - jeśli coś robie źle, prosze o info. Może mam w inne miejsce dać "podciśnienie" z reduktora ? Obecnie mam za przepustnicą.
Zaczynam już myśleć o zmianie reduktora. Mam używane landi le 98, (może lse ? -nie pamiętam) Czy warto go regenerować , czy to dobry reduktor ? (mam stracha po tym nowym lovato-niewypale).
Druga sprawa, landi na "plecach" ma duży gwintowany otwór, czy istnieją do tego zaślepki z króćcem ( do kompensacji ?).
Czy przy zastosowaniu kompensacji mogę dać dowolnie szeroki strumieniowy tuż przed przepustnicą - wciąż ta opcja mnie nęci i nęci....?