Witam
Własnie usłyszałem że w korkach, czyli "na luzie" auto bierze około 2l/h.
A jakby zrobić tak że, odłączamy sterowanie wtryskiem np dwóch garów, w momencie gdy potrzebujemy ruszyć, czy potrzebujemy pełnej mocy po dodaniu gazu układ z powrotem załącza wyłączone cylindry.
Co sądzicie? Najlepsza oszczędnośc jest oczywiście, jak w korku silnik się wyłacza, jednak wtedy zajedziemy pewnie rozrusznik i zysk bedzie zerowy
Sygnał o wychyleniu pedała czy o kącie otwarcia przpustnicy powinien być chyba dostepny chyba w każdym dzisijeszym aucie z elektronicznym wtryskiem. Może wystarczyło by przeciąć przewody od wsytryskiwaczy i dać przekaźniki, najlepiej dwa na gar dla redundancji lub tak połączyć by w razie awarii, dodatkowego układu "oszczędzacza" sygnał do wtryskiwacza normalnie przechodził.
Własnie usłyszałem że w korkach, czyli "na luzie" auto bierze około 2l/h.
A jakby zrobić tak że, odłączamy sterowanie wtryskiem np dwóch garów, w momencie gdy potrzebujemy ruszyć, czy potrzebujemy pełnej mocy po dodaniu gazu układ z powrotem załącza wyłączone cylindry.
Co sądzicie? Najlepsza oszczędnośc jest oczywiście, jak w korku silnik się wyłacza, jednak wtedy zajedziemy pewnie rozrusznik i zysk bedzie zerowy
Sygnał o wychyleniu pedała czy o kącie otwarcia przpustnicy powinien być chyba dostepny chyba w każdym dzisijeszym aucie z elektronicznym wtryskiem. Może wystarczyło by przeciąć przewody od wsytryskiwaczy i dać przekaźniki, najlepiej dwa na gar dla redundancji lub tak połączyć by w razie awarii, dodatkowego układu "oszczędzacza" sygnał do wtryskiwacza normalnie przechodził.
