Witam
Miałem osobiście identyczny przypadek z tą samą płytą. Nie działało USB. Napewno wszystko było dobrze podłączone, zainstalowane i ustawione w BIOSie i systemie.
Winną była prawdopodobnie płyta główna, jednak z racji tego że jest to raczej produkt płyto-główno-podobny (inaczej mówiąc syf totalny), przyczyny nie udało mi się zidentyfikować i po kilku godzinach głowienia się porzuciłem to, i już tylko czekałem kiedy padnie jak to mają w zwyczaju te płyty. O dziwo po kilku tygodniach dopiero zaczęły się problemy... No ale koniec końców 3ciego "problematycznego" dnia spod chipsetu wydobyła się potężna chmura dymu i to by było na tyle jeśli chodzi o żywot tej płyty. Po wywietrzeniu pokoju zdjąłem radiator z mostka, a moim oczom ukazała się pokaźnych rozmiarów wypalona dziura

(o dziwo wszystkie pozostałe podzespoły pozostały nie tknięte i cały czas działają)
A teraz bardziej na serio. Te płyty to moim skromnym zdaniem był chyba największy kicz jaki został wypuszczony na rynek komputerowy. A co jest najbardziej przerażające, został rozprowadzony we wręcz porażającej ilości egzemplarzy. Zawsze ile razy miałem styczność z tą płytą były z nimi jakieś przedziwne problemy. Widziałem nawet taki przypadek że komputer wyrzucał BSOD dokładnie w momencie trzaśnięcia drzwiami

(bynajmniej trzaśnięcie to nie wywoływało żadnych wstrząsów które mogły by usprawiedliwić BSOD)
Wiem że raczej niewiele pomogłem w rozwiązaniu problemu, jednak sądzę że nawet taka przestroga przed tymi urządzeniami może komuś uratować dużo nerwów i zaoszczędzić wiele czasu.