Z Rubina głośniki sa dobre, ale do grania w domu.
Z tych głośnikow nic nie bedzie:
Tyle napisałem kiedyś na swojej stronie:
Głośniki gitarowe mają popsuty koniec pasma przy wysokich tonach ok 4-5kHz. No i mają brzmienie takie swoje nietypowe nie do końca do opisania za pomocą charakterystyki częstotliwości i natężenia dźwięku w danej czestotliwosci. To charakterystyka delikatnych przesterowan samego głosnika, charakterystyka dynamiki.
GD 30/50 grają bardzo fajnie, jeśli gra sie powiedzmy na przystawce pod gryfem, powiedzmy Fender Stratocaster z przystawką HS-2 DiMarzio pod gryfem. Miodzio. Do grania Bluesa... Jakieś delikatne przesterki, czysta barwa..
Twoje glosniki z dexona mają pasmo do 20kHz. Po za tym wyglądają jak głośniki komputerowe tyle, że dużo droższe. Przy przesterze możliwy konflikt brzmieniowy.
Gitarze nie jest potrzebny do niczego dźwięk powyżej 7kHz. Twoje mają do 20 000Hz i pewnie są bardzo ciche i nie bedzie Cię słychać. (przerabialem to).
Impedancje nie musza się zgadzac jak zrobisz osobne obudowy. Kup jak co ARZ 6604. Sprawdzony jak utniesz lejek i zastąpisz kopułką. Przy czterech głosnikach w kolumnie nie dasz rady z hałasu dojśc do 150W. (razem mają 120W RMS przy graniu 100godzin)
Pomogłem? Kup mi kawę.