Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutowanie

22 Sty 2008 14:19 3219 23
  • Poziom 13  
    Witam mam taki problem że cyna zamiast spływać z grota lutownicy na nóżki lutowanego układu, za nic nie chce "przejść" z tego grota na nóżki. Jeszcze nie tak dawno lutowałem i było ok.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 28  
    Ciekawy problem :)
    A winne są zapewne zanieczyszczone lub pokryte tlenkami nóżki.
  • Poziom 19  
    Warunki dobrego lutowania:
    1. Czystość lutowanych powierzchni
    2. Odpowiednia temperatura lutowania
    3. Zabezpieczenie lutowanych powierzchni przed utlenianiem
    i parę innych takich zaleceń jeszcze było.

    W skrócie umyj (spirytusem/acetonem/terpentyną innym świństwem) i wyczyść miejsce lutowania [gąbką ścierną / papierem ściernym (drobny ~1000) / watą stalową (używam i jest super można miedź wypolerować na lustro)] użyj topnika [kalafonia lub bez kwasowa pasta lutownicza) i odpowiednio nagrzanej lutownicy. Jeśli jeszcze nie wlutowałeś elementu to wyczyść go przed lutowaniem (gąbka ścierna ....).
  • Poziom 29  
    Bez topnika nie ma lutowania.
    Można używać pasty, ja osobiście nadal używam starej poczciwej kalafonii. Sama cyna jest "zbyt sucha" i dlatego źle sie lutuje.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 13  
    Może lamerskie pytanie ale jak używać topnika ? Zamaczać w nim grot czy części które będę lutował :)
  • Użytkownik obserwowany
    kup sobie kalafonie to załatwi sprawę
    p.s ja bym się wstydził z takim pytaniem pokazać
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Witam.

    mati1988k napisał:
    mam taki problem że cyna zamiast spływać z grota lutownicy na nóżki lutowanego układu, za nic nie chce "przejść" z tego grota na nóżki.


    Też miałem taki przypadek. Co się okazało, za dużo topnika używałem (kalafonii).
    Ogólnie do lutowania można użyć dwóch metod.
    1. Na grot nabrać cynę, następnie zamoczyć w kalafonii i dopiero do lutowanego elementu przyłożyć grot.
    2. Jeżeli płytka jest po cynowana to można ją pokryć warstwą kalafonii w spirytusie i wtedy można używać cyny bez uprzedniego jej zamaczania w kalafonii.
  • Poziom 17  
    Najlepiej stosować topnik w płynie i smarować lutowane miejsca pędzelkiem.

    Przyczyną Twojego problemu może być, np za niska temperatura lutowania. Gdy lutujesz duże powierzchnie, szybko odprowadzają one ciepło i należy zwiększyć temperaturę.
  • Poziom 12  
    Witam serdecznie!

    Przyczyn może być kilka ale sam powinieneś wyciagnać wnioski.. Jeśli powierzchnie lutowane sa oczysczone (tj nie pokryte tlenkiem..), grot lutownicy jest czysty.. używasz topnika(np kalafonii) to jedynie pozostaje zbyt niska temperatura grotu lutownicy..

    Pozdrawiam!
  • Poziom 13  
    Nie no lutuje w 450 stopniach więc to chyba nie to :) Ale dziwne jest, że wcześniej było ok a teraz takie coś. Popróbuję z tą kalafonią tak jak mówiliście :)
  • Poziom 22  
    Ja nie wiem od kiedy nabiera się cynę na grot...Moim zdaniem raczej przykłada się grot do miejsca które chcemy zlutować (rozgrzewamy dwa metale) i wtedy podajemy cynę jako spoiwo. Topnik jest zawarty w spoiwie lutowniczym,ale oczywiście zdarzają się sytuacje gdy niezbędny jest dodatkowy.
  • Poziom 32  
    Kolega wyżej mówi prawdę, ale przy transformatorówce nieraz wygodniej jest nabrać cyny, trochę kalafonii i wtedy walnąć luta :)

    Co do autora, to jeszcze niewskazane jest używanie starej cyny, z biegiem lat spoiwo się starzeje i już nie jest takiej jakości jak na początku, szczególnie jak jest przelutowywane x razy.

    Ja kiedyś kupiłem sobie szpulkę cyny z allegro i mam ją do dzisiaj, polecam bo to oszczędność wielka, no, chyba że nie lutujesz zbyt wiele.
  • Poziom 13  
    Nie no też mam dosyć duża szpulkę nowego spoiwa. No i robie tak że rozgrzewam najpierw oba metale i potem podaje cynę. Ale ona ucieka mi na grot jakby ten był jakiś namagnesowany :D
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Witam.

    magik128 napisał:
    Ja nie wiem od kiedy nabiera się cynę na grot...


    Kolego wszystko zależy od techniki. Każdy ma swoją. Bawię się już tak 8 lat i jak do tej pory jest wszystko dobrze.
    Rozgrzewanie końcówki elementu i następnie przykładanie cyny jest dobre przy lutownicach SMD z grotem w kształcie "stożka"
  • Poziom 22  
    Faces napisał:

    Cytat:
    Kolego wszystko zależy od techniki. Każdy ma swoją. Bawię się już tak 8 lat i jak do tej pory jest wszystko dobrze.
    Rozgrzewanie końcówki elementu i następnie przykładanie cyny jest dobre przy lutownicach SMD z grotem w kształcie "stożka"


    Kolego lutowałem tak transformatorówką,oporówką itp :) I ta metoda wcale nie jest dobra tylko "do smd i lutownicą w kształcie stożka".
    Nabierając cynę na grot wypalamy z niego fabryczny topnik zanim dotkniemy lutowanych elementów. Da się luotwać tym sposobem wszystkimi lutownicami nawet transformatorówkami. Widziałeś może kiedyś luty początkującego,lutującego nabieraną na grot cyną?
  • Poziom 13  
    Może problem jest w końcówce ? Bo mam taką, hmm jak śrubokręt.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    magik128 napisał:
    Kolego lutowałem tak transformatorówką,oporówką itp Smile I ta metoda wcale nie jest dobra


    Czy ja pisze do słupa czy do człowieka?
    Zrozum to, każdy ma swoją technikę. Ty masz taką, a ja taką.
  • Poziom 22  
    Po pierwsze nie piszesz do słupa!
    Po drugie nie wiem czy wiesz,ale z racji działu w którym ten post się znajduje,czyta go wielu początkujących. Tak nabieranie cyny na grot jest jakąś techniką,ale po nabyciu "pewnej" (całkiem sporej) wprawy. W wykonaniu początkującego daje to w 90% lut-ale zimny! A potem 10 tyś pytań na elce "dlaczego mój mrygacz nie działa". Natomiast przykładając cynę do wcześniej nagrzanych miejsc ( o ile nie grzejemy tego razem z cyną 15min) daje bardzo dobre połączenie,nawet w wykonaniu żółtodzioba.
  • Poziom 11  
    Witam.
    Ja jestem żółtodziobem i mam pytanie co do postu powyżej.
    Jak lutować elementy wrażliwe na temperaturę??
    Pod układy scalone to najlepiej podstawki, ale np. tranzystory?
    Ja mam lutownicę taką z grotem z drutu i lutuję nabierając najpierw cynę na grot i mocząc w kalafoni i później do nóżki i to tak fajnie spływa i jest ok.
    Jednak nie zawsze spływa i jedyne co wtedy pomaga do mocne nagrzanie nóżki - jednak boję się przegrzać tranzystora.
    Możecie polecić jakąś sprawdzoną metodę?
  • Poziom 29  
    Do lutowania elementów wrażliwych na wysoką temperaturę (i nie tylko), najlepszy jest sposób opisany przez kolegę magik128.

    Tzn. rozgrzewasz grot, zamaczasz go w kalafonii, przykładasz do punktu lutowniczego i dodajesz cyny.

    Wtedy luty są ładne okrągłe i świecące!
  • Poziom 31  
    Witam
    Ja również mam problem z lutowaniem... ale dotyczy on tylko pewnej grupy elementów, mianowicie rosyjskie mostki prostownicze КЦ405A, których mam parę kilo i szkoda wyrzucić:
    Lutowanie
    Ma ktoś pomysł, dlaczego ich wyprowadzenia tak koszmarnie się lutują?
    Próbowałem już nawet z kwasem solnym i salmiakiem, żeby je pobielić i dopiero wtedy się udało, ale i tak cyna łatwo schodzi po ponownym potarciu grotem... Co ciekawe, łatwiej pobielić lutem bezołowiowym, niż LC60 :!:
    A może te elementy nie są do lutowania, tylko przystosowane do włożenia w podstawkę? 8-O

    Pzdr.
  • Użytkownik obserwowany
    może sprubuj papierem siciernym lekko zetrzeć nuzki a z tymi podkładkami to dobry pomysł tylko czy są takie bo wydaje mi się że te mostki są bardzo stare

    Proszę o korzystanie z przycisku "Pisownia" przed wysłaniem postu. Błędy ortograficzne nie będą tolerowane.
    23:22 9.3.2008
    Nie kasować wpisów moderacyjnych!
    Proszę poprawić!
    [_P_]
  • Poziom 31  
    Papierem ściernym też oczywiście próbowałem :) Nie pomaga zbytnio :(
    Z tego, co słyszałem, Rosjanie podobno kiedyś stosowali podstawki dosłownie pod wszystko... chociaż z drugiej strony widziałem już (mam) kilka urządzeń (zasilaczy) w których te mostki były po prostu lutowane. Tylko jak? :D
    Fakt, mostki są stare. Najstarsze mają oznaczenie 11.81r. Wciąż jednak są w sprzedaży. Poza tym są niezłe, przy jednym amperze nie grzeją się aż tak strasznie, jak niektóre z zachodnich :D , chociaż to może obudowa po prostu gorzej przewodzi ciepło :D
    Pzdr.