Witam.
Mam od pewnego czasu problem z kotlem wiszacym firmy TORUS model T-10 (moc okolo17,5 kW).
Problem dotyczy grzania wody i gasniecia plomienia.
Ogolnie najpierw sa duze problemy aby zapalic gaz. Gdy to juz sie uda to albo gasnie przy zaplonie (odkrecenie wody) albo grzeje ja bardzo slabo i czuc ulatniajacy sie gaz (od dolnej polowy). Przy odpalaniu nie ma znaczenia ile wczesniej palil sie plomyk, poprostu albo gasnie albo idzie sie podtruc. Czasem zapali na 3-5 minut i tez gasnie a gaz i tak czuc.
Wie ktos co moze byc przyczyna?
Oraz czy ktos wie kto w Poznaniu niedrogo moglby to naprawic ?
Ponizej zdjecia wnetrza junkersa.
Mam od pewnego czasu problem z kotlem wiszacym firmy TORUS model T-10 (moc okolo17,5 kW).
Problem dotyczy grzania wody i gasniecia plomienia.
Ogolnie najpierw sa duze problemy aby zapalic gaz. Gdy to juz sie uda to albo gasnie przy zaplonie (odkrecenie wody) albo grzeje ja bardzo slabo i czuc ulatniajacy sie gaz (od dolnej polowy). Przy odpalaniu nie ma znaczenia ile wczesniej palil sie plomyk, poprostu albo gasnie albo idzie sie podtruc. Czasem zapali na 3-5 minut i tez gasnie a gaz i tak czuc.
Wie ktos co moze byc przyczyna?
Oraz czy ktos wie kto w Poznaniu niedrogo moglby to naprawic ?
Ponizej zdjecia wnetrza junkersa.