Zgodnie z tym co przeczytałem w innych postach spróbowałem podłączyć sygnał bezpośrednio do potencjometru, żeby sprawdzić czy problem leży w przedwzmacniaczu czy w końcówkach.
Otóż, po takim podłączeniu sygnał był niewiele, allbo wcale nie mocniejszy niż sygnał źródła, poza tym wzmacnianie był słychać przez pierwsze 3-4 kreski skali, potem aż do maxa sygnał był już stały.
Przy podłączeniu źródła normalnie wzmacniacz gra cicho, zaczyna być cos słychać dopiero od około 3 kreski, ale wzmacnianie słychać aż do końca skali.
Czy to znaczy że siadły końcówki mocy?
Otóż, po takim podłączeniu sygnał był niewiele, allbo wcale nie mocniejszy niż sygnał źródła, poza tym wzmacnianie był słychać przez pierwsze 3-4 kreski skali, potem aż do maxa sygnał był już stały.
Przy podłączeniu źródła normalnie wzmacniacz gra cicho, zaczyna być cos słychać dopiero od około 3 kreski, ale wzmacnianie słychać aż do końca skali.
Czy to znaczy że siadły końcówki mocy?