Proszę o pomoc w naprawie mojej latarki.
Jest to latarka z układem ładowania akumulatora 6V i 4Ah, zasilaczem z sieci 220V - 12V na wyjściu z zasilacza, czyli wejściowy prąd do latarki. Są dwie diody kontrolne, jedna na czerwono świeci, gdy jest podłączona do zasilacza 500mAh, a druga na zielona gdy jest już naładowana. Niestety coś się skopciło na częściach i teraz już po kilku minutach (5min) świeci zielona, że jest naładowana latarka. Wcześniej się kilka godzin ładowała.
Przedstawię poniżej zdjęcia z wewnątrz latarki, a teraz jeszcze opowiem w czy problem. Ten układ elektroniczny ma dwojakie zastosowanie:
Po pierwsze zmienia prąd z 12 V na 6V, tyle co akumulator żelowy i drugie zastosowanie ze względu na ten akumulator żelowy, zależnie od poziomu rozładowania akumulatora, układ dostosowuje natężenie tak jak w drogich prostownikach, by nie spalić akumulatora i przedłużyć jego żywotność.
Tak więc prosiłbym o interpretację części i wykombinowanie, co by się mogło spalić, gdyż sam tego na pewno nie naprawię.
Bardzo proszę o pomoc, może wystarczy, że Coś wylutuje i przelutuje inną część, ale muszę wiedzieć co się spaliło.
Pozdrawiam Krzysztof.
Czy Kolega nie uważa, że zdrowo przesadził z tymi zdjęciami?
Wklejanie zdjęć itp.: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic595877.html (poprawiłem). [Mirek Z.]
Jest to latarka z układem ładowania akumulatora 6V i 4Ah, zasilaczem z sieci 220V - 12V na wyjściu z zasilacza, czyli wejściowy prąd do latarki. Są dwie diody kontrolne, jedna na czerwono świeci, gdy jest podłączona do zasilacza 500mAh, a druga na zielona gdy jest już naładowana. Niestety coś się skopciło na częściach i teraz już po kilku minutach (5min) świeci zielona, że jest naładowana latarka. Wcześniej się kilka godzin ładowała.
Przedstawię poniżej zdjęcia z wewnątrz latarki, a teraz jeszcze opowiem w czy problem. Ten układ elektroniczny ma dwojakie zastosowanie:
Po pierwsze zmienia prąd z 12 V na 6V, tyle co akumulator żelowy i drugie zastosowanie ze względu na ten akumulator żelowy, zależnie od poziomu rozładowania akumulatora, układ dostosowuje natężenie tak jak w drogich prostownikach, by nie spalić akumulatora i przedłużyć jego żywotność.
Tak więc prosiłbym o interpretację części i wykombinowanie, co by się mogło spalić, gdyż sam tego na pewno nie naprawię.
Bardzo proszę o pomoc, może wystarczy, że Coś wylutuje i przelutuje inną część, ale muszę wiedzieć co się spaliło.
Pozdrawiam Krzysztof.
Czy Kolega nie uważa, że zdrowo przesadził z tymi zdjęciami?
Wklejanie zdjęć itp.: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic595877.html (poprawiłem). [Mirek Z.]