Problem jest taki że słucham sobie muzyczki a tu przestaje grać jedna kolumna, wyłączyłem i włączyłem wzmacniacz, gra, 2 godziny bez problemu nawet na wysokim poziomie głośności. Na wieczór odpalam wzmacniacz a prawa kolumienka znowu nie gra przykładam ucho słychać ale bardzo cicho znowu robie Off/On nic nie daje znowu Off/On gra normalnie bez problemu do końca.
Co może być przyczyną i jak ją usunąć.
Wsłuchałem się dokładnie jak przestaje grać ,robi się coraz ciszej lekko chrcząc i znowu wraca do normalnej głośności albo się ścisza że prawie nie słychać.
Na mój chłopski rozum wygląda to tak jak by coś nie kątaktowało?
Zna kolega takie urządzenie albo element jak "kątakt" ?
Regulamin p.15
Proszę poprawić posty.
[Art]
Co może być przyczyną i jak ją usunąć.
Wsłuchałem się dokładnie jak przestaje grać ,robi się coraz ciszej lekko chrcząc i znowu wraca do normalnej głośności albo się ścisza że prawie nie słychać.
Na mój chłopski rozum wygląda to tak jak by coś nie kątaktowało?
Zna kolega takie urządzenie albo element jak "kątakt" ?
Regulamin p.15
Proszę poprawić posty.
[Art]